Chcą tysiąca miejsc parkingowych. "Napiszemy listy do 460 posłów"

Warszawa

tvnwarszawa.plWalka o parkingi na Ursynowie

Nie będzie parkingu nad tunelem POW – poinformowało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Miasto przegapiło czas na negocjacje, ale dzielnica nie odpuszcza. Burmistrz zapowiada listy do… 460 posłów.

Sytuacja z miejscami parkingowymi po wybudowaniu tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy na Ursynowie ma się znacznie pogorszyć. Zlikwidowane zostanie ponad 500 miejsc postojowych.

O możliwość wybudowania w tej okolicy podziemnego parkingu od dawna dopytywali mieszkańcy, radni i przedstawiciele dzielnicy. Miałby to być parking nad tunelem, ale pod ziemią. Powyżej parkingu powstałby park. Przygotowano nawet projekty parkingu, ale ostatecznie miasto je odrzuciło - były za drogie. Losy parku również nie są pewne.

Radni walczyli

Ursynowscy radni z inicjatywy Platformy Obywatelskiej nie odpuszczali. Przygotowali apel do rządu oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Poprosili o kilkadziesiąt milionów złotych na stworzenie około tysiąca miejsc dla samochodów.

Kilka dni temu do ursynowskiego ratusza wpłynęła odpowiedź z Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa - parkingu nie będzie. Wprowadzenie zmian w tej fazie projektu generowałyby duże koszty, a sama inwestycja znacznie by się opóźniła. W piśmie czytamy również, że GDDKiA podejmowała rozmowy na temat budowy parkingu, ale ostatecznie zdecydowało miasto.

"Miasto Warszawa w toku prowadzonych rozmów i ustaleń wyraziło brak możliwości pokrycia kosztów zmian w umowie GDDKiA z wykonawcą (...), a co za tym idzie nie wyraziło chęci/możliwości zawarcia stosownego porozumienia" – czytamy.

Firma Astaldi jeszcze w maju zaprezentowała dwa warianty budowy parkingu. Pierwszy zakładał budowę dwupoziomowego parkingu o wielkości 29 600 metrów kw. Miał być zlokalizowany pomiędzy ul. Braci Wagów a Lanciego, mieściłby 1200 samochodów.

Z kolei wariant drugi pomieściłby łącznie blisko 2 tys. samochodów. To ogromny parking o łącznej wielkości 47 100 metrów kw. Całość znajdowałaby się na blisko kilometrowym odcinku od ul. Stryjeńskich aż do 150 metrów za ulicą Lanciego.

Za pierwszą opcje ratusz musiałby zapłacić prawie 50 mln zł netto, za drugą prawie 70 mln zł. Na żadną z opcji miasto nie miało pieniędzy, a na negocjacje - jak twierdzi ministerstwo - było za późno.

Będzie pismo do posłów

Ale i tym razem dzielnica nie odpuszcza, burmistrz Ursynowa - Robert Kempa twierdzi, że inwestycja jest potrzebna. Zapowiada również list do 460 posłów z prośbą o znalezienie pieniędzy.

- Uważamy, że jeżeli mamy stracić dwa miesiące to wolimy stracić to, niż niewykorzystaną przestrzeń. To bardzo ważna inwestycja dla mieszkańców Ursynowa - nie tylko na "tu i teraz", dlatego nie odpuścimy - kwituje.

Tunel budowany w ramach Południowej Obwodnicy Warszawy ma liczyć 2,3 km długości. Będzie przebiegał wzdłuż ulicy Płaskowickiej, pod al. KEN i pierwszą linią metra, aż za ul. Nowoursynowską. Tam w rejonie skarpy kierowcy wjeżdżać będą na węzeł Ursynów-Wschód.

Budowa tunelu da się we znaki mieszkańcom Ursynowa. Część ulic zostanie zamknięta, a tereny wzdłuż Płaskowickiej staną się wielkim placem budowy.

ZOBACZ GDZIE POWSTANIE TUNEL NA URSYNOWIE

Zbudują tunel pod Ursynowem
Lech Marcinczak, Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

kz/mś