Chcą tańszego paliwa. Jeździli w żółwim tempie

Warszawa

Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak
Protest przy Smolnej - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak

Kilkunastu kierowców zebrało się w poniedziałek na stacji benzynowej przy ul. Smolnej. Po godz. 16 w żółwim tempie ruszyli pod siedzibę premiera. Przejazd był wyrazem sprzeciwu wobec drogich paliw.

Zbiórka rozpoczęła się o godz. 15.45. Protestujący przeciw wysokiej cenie paliwa zapowiadali wolny przejazd przed budynek Sejmu przy ul. Wiejskiej. Ostatecznie zdecydowali sie jednak pojechać przed kancelerię premiera w Al. Ujazdowskich. Poruszali się po 2-3 samochody w 100-metrowych odstępach, aby maksymalnie utrudnić ruch.

Tak blokowali miasto - fot. tvnwarszawa.pl/Lech Marcinczak

Mogą blokować autostrady

Organizatorem protestu jest Polska Inicjatywa Obywatelska, która w grudniu ubiegłego roku nawoływała do zaangażowania się w podobną demonstrację. Akcja odbywa się równolegle w 17 miastach w kraju. Została rozpropagowana na Facebooku.

Jeśli nie przyniesie spodziewanych efektów - podjęcia przez rząd działań zmierzających do obniżki cen paliw - organizatorzy zapowiadają podjęcie kolejnych kroków, np. blokady ulic miast oraz tras szybkiego ruchu i autostrad.

bako