Chcą powiększyć "Strefę Saskiej Kępy". "Nie" dla "obcych" aut na uliczkach

Warszawa

Tomasz Zieliński, tvnwarszawa.plChcą zmian na Saskiej Kępie

Imprezy organizowane na Stadionie Narodowym wciąż przysparzają kłopotów okolicznym mieszkańcom. Narzekają na zakorkowane ulice, brak miejsc parkingowych i rozjeżdżane trawniki. Dzielnicowy i stołeczny ratusz planują powiększenie tak zwanej "strefy Saskiej Kępy" z ograniczoną możliwością parkowania.

- Prowadzimy na ten temat dyskusje – przyznaje Bartosz Milczarczyk, rzecznik urzędu miasta. Jak dodaje, z pomysłem przyszli urzędnicy z Pragi Południe.

- Argumentowali to tym, że wiele osób na stadion przyjeżdża samochodami. Te zostawiane są właśnie na Saskiej Kępie, co generuje korki na osiedlowych ulicach, które są również zastawiane przez zaparkowane auta – tłumaczy rzecznik.

Samochody często parkowane są nielegalnie, a co za tym idzie niszczona jest zieleń – co jest kolejnym argumentem. – Uznaliśmy więc, że powiększenie strefy będzie dobrym rozwiązaniem – mówi Milczarczyk.

Strefa od 2012 roku

Tak zwaną "strefę Saskiej Kępy" wyznaczono w 2012 roku. Teren - ograniczony aleją Waszyngtona, Wałem Miedzeszyńskim, Aleją Stanów Zjednoczonych i Międzynarodową - w czasie dużych imprez - szczelnie obstawia policja. Wjechać mogą tylko mieszkańcy i przedsiębiorcy z osiedla po okazaniu identyfikatora, który można wyrobić w dzielnicowym ratuszu.

To jednak nie odstrasza kierowców, którzy na imprezy czy mecze i tak przyjeżdżają autami. Samochody zostawiają tam, gdzie wyznaczona strefa się kończy.

Stąd pomysł, żeby powiększyć ją o osiedle Ateńska.

- Koncepcję, zawierającą też projekt zmian w organizacji ruchu przygotowuje dzielnica – informuje Milczarczyk.

A kiedy zmiany mogłyby wejść w życie? - To duży obszar. Na pewno nie da się tego zrobić w miesiąc – informuje rzecznik.

Zamknięta strefa
urząd dzielnicy

Chcą ograniczeń w parkowaniu

Do urzędu miasta trafił ostatnio również inny projekt dotyczący parkowania na Saskiej Kępie, ponieważ mieszkańcy twierdzą, że na ich osiedlu również w tygodniu parkowane są auta kierowców z odległych dzielnic czy miejscowości. Proponują więc wprowadzenie strefy ograniczonego parkowania w godzinach 7 - 10. Miałaby działać tak, że na wytypowanych ulicach samochody zostawiliby jedynie mieszkańcy, osoby wynajmujące mieszkania oraz pracownicy pobliskich firm. Wszyscy musieliby w tym celu wyrobić identyfikatory.

Projekt - pod koniec kwietnia - trafił do urzędu miasta.

Kilka lat temu urzędnicy rozważali inne rozwiązanie problemu - wciągnięcie Saskiej Kępy do strefy płatnego parkowania. Mieszkańcy przekonywali jednak, że akurat to nie rozwiąże to problemu, ponieważ miejsc jest po prostu tak mało, że ci, których opłaty nie odstraszą, i tak zatkają dzielnicę.

kz