Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Chcą odzyskać dług od 9-latka. "Działamy zgodnie z prawem"

Warszawa

TTVKancelaria domagająca się spłaty długu, nie chce komentować sprawy

Kancelaria, która chce odzyskać od 9-letniego Kacpra dług, jaki odziedziczył po dziadku przekonuje, że działa zgodnie z prawem. - Małoletni spadkobiercy zobowiązani są do spłaty długów spadkowych – czytamy w oświadczeniu, jakie otrzymał dziennikarz TTV.

Jak już pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, 9-letni Kacper po śmierci dziadka odziedziczył 18 tysięcy złotych długu. Kancelaria wynajęta przez bank, domaga się od chłopca spłaty zadłużenia.

"Tajemnica bankowa"

Kancelaria nie chce ujawniać szczegółów sprawy. W rozmowie z dziennikarzem TTV przedstawiciel kancelarii pytany, czy sprawa trafi do komornika, odpowiada: - Nie mogę panu odpowiedzieć na takie pytanie, dlatego, że wszystkie działania jakie w tej sprawie podejmujemy, są objęte tajemnicą bankową i ochroną. Odsyła też do oświadczenia, jakie zostało w tej sprawie wysłane.

Czytamy w nim m.in.: "Pragniemy zapewnić, że wszelkie działania naszej kancelarii w tej i innych sprawach prowadzonych na rzecz naszych Klientów podejmowane są zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa i najwyższą profesjonalną starannością".

Pracownicy kancelarii piszą również, że "spadek w pierwszej kolejności nabywają dzieci i małżonek zmarłego, zdarza się, że w gronie spadkobierców są osoby małoletnie. W takich okolicznościach to małoletni spadkobiercy zobowiązani są do spłaty długów spadkowych".

Spadek z dobrodziejstwem inwentarza

Innego zdania są jednak prawnicy, którzy komentują działania w sprawie 9-latka. - Dziecko na szczęście dziedziczy dług z dobrodziejstwem inwentarza. Czyli długi dziedziczy wyłącznie do wysokości aktywów spadku, czyli do wysokości plusów - tłumaczy Piotr Schramm, adwokat. - Nie ma możliwości, żeby on przejął dług wprost, czyli wtedy kiedy przejmujemy cały majątek, ale i odpowiadamy za wszystkie zobowiązania zmarłego – dodaje Andrzej Kulągowski z Warszawskiej Izby Komorniczej. Ocenia też, że szanse, by sprawą długu zajął się komornik są zerowe.

Mały Kacper prosi o pomoc
Tomasz Zieliński/ tvnwarszawa.pl

List do Rzecznika Praw Dziecka

O sprawie 9-latka i jego długu pisaliśmy na tvnwarszawa.pl 24 stycznia. Historia zaczyna się od pana Leszka - dziadka Kacpra, który dorabiał jako ochroniarz. Brał każdy wolny dyżur, aby zarobić na opłaty. Jednak to było wciąż za mało, dlatego wziął kredyt w banku, ale trzy lata temu zmarł.

Wtedy jego żona i dwójka dzieci zrzekli się spadku. Jego córka - pani Ewa, nie wiedziała wówczas, że musi też to zrobić w imieniu swojego kilkuletniego syna. Tymczasem sąd wydał wyrok, a Kacper odziedziczył dług po dziadku.

Trzy lata po tych wydarzeniach, bank poprzez wynajętą firmę windykacyjną upomniał się o pieniądze. Firma zagroziła... Kacprowi skierowaniem sprawy do komornika. 9-latek postanowił sprawy wziąć w swoje ręce i napisał list do Rzecznika Praw Dziecka. - Nie może być innego finału jak finał pozytywny. Rodzice muszą oczywiście wykonać pewne działania, bo trzeba złożyć odpowiednie pisma i wnioski. Ważne jest, że prawo zabezpiecza takie przypadki. Dziecko jest bezpieczne i na pewno nie będzie dziedziczyć długu – zapewnił Marek Michalak.

Matka chłopca jest teraz w trakcie przygotowywania dokumentów, które zdejmą z Kacpra ciążący na nim dług.

bf/par