Chcą odwołać burmistrza. Referendum w Łomiankach

Warszawa

Facebook.comTomasz Dąbrowski

W niedzielę mieszkańcy Łomianek zdecydują, czy chcą, aby ich miastem dalej kierował Tomasz Dąbrowski. W ocenie części z nich działania burmistrza, nie mają nic wspólnego z obietnicami wyborczymi. - Aż strach pomyśleć co będzie dalej - komentują.

Inicjatorami referendum są mieszkańcy, którzy twierdzą, że wybrany rok temu burmistrz nie dba należycie o gminę.

- Jest gorzej niż oczekiwali tego wyborcy, zamiast woli wypełniania obietnic, władza pokazała swoje prawdziwe oblicze, aż strach pomyśleć co będzie dalej. Mieszkańcy gminy każdego dnia zadają sobie pytanie: kogo dziś zwolnią z pracy, która ze spółek gminnych zostanie zlikwidowana? Inwestycje stanęły. Zadłużenie gminy z każdym dniem jest coraz większe - pisze na specjanie założonej stronie internetowej Grzegorz Orlecki, jeden z inicjatorów odwołania burmistrza.

Inwestycje bez konsultacji

Największe rozczarowanie wśród mieszkańców wywołały plany inwestycyjne wobec osiedla Stara Prochownia. Deweloper chce na terenie osiedla domków jednorodzinnych wybudować supermarket i duży blok mieszkalny. Mieszkańcy mają żal, że urząd miasta wydał warunki zabudowy bez jakichkolwiek konsultacji społecznych.

- Proszę się nie martwić, obecnie warunki zabudowy są wstrzymane - ripostuje Tomasz Dąbrowski, burmistrz Łomianek. Mieszkańcy na znak protestu kilka tygodni temu zablokowai przejazd ulicą Warszawską, jedną z ważniejszych arterii gminy.

W niedzielę referendum

Ale takie zapewnienia nie przekonują krytyków. Dlatego zebrali ponad 2200 podpisów i złożyli wniosek o przeprowadzenie referendum do komisarza wyborczego. Ten sprawdzil orzekł ważność wniosku. Termin referendum wyznaczono na 24 czerwca. Aby było ważne, do urn musi pójść 5500 mieszkańców, czyli 3/5 tych, którzy wzieli udział w ostatnich wyborach samorządowych. Jeśi głosujących będzie mniej, referendum będzie nieważne, aburmistrz pozostanie na stanowisku.

Radni też krytykują

Wady burmistrza punktują również radni gminy. - Burmistrz bez opinii radnych szykuje projekty uchwał, nawet nie są procedowane na merytorycznych komisjach. Nawet jeśi mamy jakieś swoje uwagi i przekazujemy je burmistrzowie to on ich nie uwzgędnia. Do tego dochodzi zastój w inwestycjach - twierdzi Grzegorz Porowski, radny niezależny Łomianek.

Jak dodaje niedawno gmina za 2,9 mln zotych wylicytowała działkę pod budowę nowej szkoły. - Z jednej strony jesteśmy jako radni za rozwojem gminy, a z drugiej strony przeciw zadłużaniu gminy - wyjaśnia radny.

"Nie jestem z układu politycznego"

Burmistrz Łomianek nie przejmuje się zarzutami mieszkańców. - To jest kika osób, które stoją za tym wnioskiem o referendum. Są one podstawione przez opozycję, która boi się bezpośredniej konfrontacji ze mną - twierdzi Tomasz Dąbrowski.

I dodaje: - Za wszelką cenę, chcą mnie odwolać ponieważ jestem poza wszystkimi układami poitycznymi. Jestem niezależnym burmistrzem i to się wielu nie podoba. W naszej gminie dużo się dzieje, złożyliśmy wniosek na 80 mln złotych na dofinansowanie z unii na modernizację gospodarki ściekowej. Co do działki pod szkołę, to pieniądze na przygotowanie projektu jej budowy postramy się uzyskać w przyszłym roku.

Dąbrowski uważa, że wiele dobrego działo się również w gminnych spółkach. - Wreszcie wyszły one z zadłużenia. Moje działania były ostre, ale w granicach prawa. Doszło do dużych zmian, które nie spodobały się wielu - komentuje burmistrz.

Tomasz Dąbrowski został wybrany na burmistrza w 2010 roku. Startował z listy komitetu TWOJE ŁOMIANKI. W pierwszej turze uzyskał 37,94 proc. głosów, w drugiej - 50,66 proc.

Bartłomiej Frymus