Chcą kontroli NIK w Warszawiance. "Nie stosowali się do ustawy"

Warszawa

Marcin Drękowski, TVN24WWS złożyła wniosek do NIK

- Od wielu lat Mokotowska Fundacja Warszawianka-Wodny Park nie stosowała ustawy Prawo zamówień publicznych - twierdzi Warszawska Wspólnota Samorządowa. O sprawie powiadomiła Najwyższą Izbę Kontroli.

Wniosek został złożony w czwartek. - W naszej ocenie od wielu lat fundacja nie stosowała ustawy Prawo zamówień publicznych. Poza ustawą wydano najprawdopodobniej 13 milionów złotych - powiedział podczas konferencji prasowej Mariusz Ciechomski z WWS.

"Co zrobiła pani prezydent?"

Według Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, nie zachowano również dokumentów dotyczących wyboru firm wykonujących dostawy, usługi i roboty budowlane na terenie obiektu.

- Urząd Zamówień Publicznych wielokrotnie na przestrzeni ostatnich miesięcy wskazywał, że fundacja nie stosuje prawa zamówień publicznych. Co zrobiła pani prezydent, rada fundacji, gdzie zasiada wiele osób z PO? - pytał Ciechomski.

"Trudno mówić o konsekwencjach"

Przewodniczący rady fundacji przyznaje, że nie stosowano prawa zamówień publicznych. - Poprzedni zarząd fundacji nie stosował zapisów ustawy Prawo zamówień publicznych w przetargach. Podejmował takie działania na podstawie uzyskanej opinii kancelarii prawnej oraz opinii profesora Huberta Izdebskiego, który tworzył ustawę o działalności fundacji - przekonuje Bogdan Olesiński, przewodniczący rady fundacji.

I dodaje, że rada wystąpiła do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o wydanie stanowiska w tej sprawie.

- Urząd stwierdził, że powinny być stosowane przepisy ustawy, zarząd fundacji nie chciał się do tego dostosować, więc został odwołany - wyjaśnia Olesiński i dodaje, że wybrano już nowego prezesa, a wybór wiceprezesa "jest w toku".

– Trudno mówić o konsekwencjach prawnych dla członków poprzedniego zarządu, bo działali na podstawie opinii prawnych – przekonuje przewodniczący.

"Prokuratura nie podjęła postępowania"

Bogdan Olesiński informuje, że złożył do prokuratury zawiadomienie, by sprawdzono czy fundacja nie poniosła strat w wyniku działań poprzedniego zarządu.

- Jednakże prokuratura nie podjęła postępowania w sprawie - rozkłada ręce przewodniczący Olesiński i zapewnia, że sukcesywnie wypowiadane są zawierana przez poprzedni zarząd z pominięciem ustawy. Teraz wszystkie postępowanie mają być prowadzone w trybie prawa zamówień publicznych.

Miliony z fundacji na klub

WWS uważa również, że nie została zachowana zasada powszechnego dostępu do środków publicznych przeznaczanych na "wspieranie rozwoju sportu i kultury fizycznej". Według WWS, w ciągu ostatnich lat fundacja przekazała klubowi Warszawianka miliony złotych dotacji: w 2007 - 1, 040 mln zł, 2008 - 1,09 mln zł, 2009 - 92,4 tys. zł, 2010 - 353,8 tys. zł, 2012 - 375 tys. zł. - Inne kluby sportowe nie otrzymały dotacji w takiej mierze - tłumaczył Ciechomski.

Przewodniczący rady Mokotowskiej Fundacji Warszawianka-Wodny Park odpiera ten zarzut. – Statutowym celem fundacji było wybudowanie nowoczesnej pływalni wraz z dostępem do odnowy biologicznej i fitness, oraz wspieranie rozwoju sportu i kultury fizycznej na terenie Warszawy, dzielnicy Mokotów, w szczególności Klubu Sportowego Warszawianka (to jest zapis statutowy) - wyjaśnia Bogdan Olesiński. - Obecna rada, zatwierdziła regulamin, według którego 40 procent środków będzie przeznaczanych na Warszawiankę, a 60 proc. na inne kluby warszawskie – dodaje.

Jak przekonuje, tuż po otwarciu pływalni, fundacja na wsparcie warszawskiego sportu przeznaczała rocznie nawet około 3 milionów złotych. Jednaj potem środki malały. - Ubolewam, że koniunktura nie pozwala nam dotować warszawskich klubów sportowych wyższymi kwotami – podsumowuje Bogdan Olesiński.

su,ran/b

Nieprawidłowości zgłoszono do prezydent Warszawy
Marcin Drękowski, TVN24