Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Chcą kontroli NIK w sprawie wycinki w Ogrodzie Krasińskich

Warszawa

Weronika Tauer / warszawa@tvn.plOgród Krasińskich po wycince

Mieszkańcy, którzy sprzeciwiają się wycince drzew w Ogrodzie Krasińskich, złożyli do Najwyższej Izby Kontroli wniosek z prośbą o kontrolę w urzędzie miasta. Sposób zarządzania pieniędzmi na rewitalizacje parku nazywają "systemem neapolitańskim – wszystko w rodzinie".

Walka o wyjaśnienie kontrowersji wokół rewitalizacji Ogrodu Krasińskich trwa. Mieszkańcy, którzy uważają, że w parku doszło do "masakry drzew" złożyli do NIK-u obywatelski wniosek z prośbą o kontrolę.

- Zarówno konkursy, jak i przetargi były prowadzone tak, aby wygrywały je określone firmy i wykonawcy, bez zachowania zasad konkurencyjności - donoszą w piśmie do NIK.

Niepokojące praktyki

W odczuciu mieszkańców doszło do złamania szeregu procedur, niegospodarności i szastania pieniędzmi publicznymi przy braku kontroli z ramienia urzędu miasta.

To nie jedyne niepokojące praktyki, o których mówią mieszkańcy. Uważają, że przy rewitalizacjach parków do wycinki drzewa są kwalifikowane przez samych zainteresowanych, czyli firmy projektowe i wykonawcze, bez odpowiednich opinii i niezależnych badań.

- Nie bez znaczenia jest fakt, że warszawski ,,rynek zielonych zleceń” został zmonopolizowany przez dwie firmy. Wartość tego rynku to około 200-300 mln zł. – twierdzą protestujący.

"Wszystko w rodzinie"

- Sposób zarządzania zleceniami na rewitalizację, jak i gospodarka środkami publicznymi na ten cel jawi nam się jako znany ,"system neapolitański – wszystko w rodzinie" bez jakiejkolwiek możliwości odwołania się od decyzji i możliwości rewizji procesów decyzyjnych – uważają mieszkańcy. Zarzucają oni też miastu, że nie kontroluje tego, co się stało z uzyskanym po wycince drewnem.

W uzasadnieniu swoich zarzutów mieszkańcy piszą również o mechanizmach scenariuszy według których miałyby być rewitalizowane są stołeczne parki, w tym Ogród Krasińskich.

- Skład sądu konkursowego jest tak dobierany, aby nie zasiadali w nim przedstawiciele państwowych organów ochrony środowiska, organizacji naukowych i pozarządowych z zakresu ochrony środowiska oraz organizacji społecznych, takich jak Komisja Dialogu Społecznego – piszą mieszkańcy.

Pismo do NIK podpisali: Barbara Jezierska, Tomasz Lec, Hanna Szmalenberg, Maria Rosołowska, Prof. Maciej Jędrusik, Weronika Tauer, Mariusz Wardecki, Jacek Dobrowolski.

Modernizacji bronią projektanci

W ramach prac w Ogrodzie Krasińskich z parku zniknęło ponad 300 drzew, co wywołało protest części mieszkańców.

Spotkali się w ogrodzie i zapalili znicze na pozostałościach wyciętych drzew.

Do akcji włączył się też aktor Olgierd Łukaszewicz, który złożył do prokuratury wniosek w sprawie wycinki.

Protestujący złożyli też pismo do generalnego konserwatora zabytków w sprawie wycinki i prowadzonych w parku prac.

Modernizacji bronili z kolei projektanci oraz Zarząd Terenów Publicznych. Tłumaczyli, że wycinane są głównie drzewa chore.

Nowy park za 15 mln zł

Zgodnie z zapowiedziami, park po rewitalizacji będzie ogrodzony. Nie wiadomo jeszcze, czy zarządca będzie go zamykał na noc.

W ramach modernizacji całego terenu parku (nie tylko części historycznej) odnowiony będzie plac zabaw w środkowej części. Pojawią się też dwa nowe, w okolicy ul. Długiej. Zostanie uruchomiona, niedziałająca teraz, fontanna przy pałacu. Zmodernizowany będzie staw, a na pobliskiej górce powstanie kaskada wodna.

Modernizacja Ogrodu Krasińskich ma kosztować ok. 15 mln zł. Prace mają zakończyć się za rok.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O PLANOWANYCH ZMIANACH.

MIESZKAŃCY ZANIEŚLI PETYCJĘ DO GENERALNEGO KONSERWATORA ZABYTKÓW:

lata/roody

O co chodzi protestującym?
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl