Chazan kandydatem do Rady Warszawy? "To nie jest prawda"

Warszawa

archiwum TVNProfesor Chazan

Bogdan Chazan, były dyrektor szpitala św. Rodziny, ma kandydować do rady miasta z listy koalicji katolicko-narodowej - poinformowała "Gazeta Stołeczna". - To nie jest prawda - powiedział z kolei tvnwarszawa.pl sam zainteresowany.

Bogdan Chazan, były dyrektor szpitala św. Rodziny, ma kandydować do rady miasta z listy koalicji katolicko-narodowej - poinformowała "Gazeta Stołeczna". - To nie jest prawda - powiedział z kolei tvnwarszawa.pl sam zainteresowany.Według doniesień gazety Chazan miałby być liderem listy do rady miasta. Informację tę miał potwierdzić w rozmowie z dziennikarzami Robert Winnicki z Ruchu Narodowego, który wspólnie z środowiskami katolickimi i pro-life chce tworzyć listę do Rady Warszawy.

"Nie będę kandydował"

Co innego jednak mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl. - Nie potwierdzam informacji, że profesor Chazan będzie kandydował do Rady Warszawy – mówi nam Winnicki.

Prof. Chazan odwołał się do sądu. Wróci do pracy?

Nie potwierdza tego także sam zainteresowany. - To nie jest prawda, nie będę kandydował - powiedział tvnwarszawa.pl. I zapowiedział ogólnie: - Będę wspierał kandydatów, którzy mają poglądy bliskie do moich.

Ruch Narodowy informuje z kolei, że we wtorek zorganizuje konferencję prasową na temat wyborów i kandydatów do rady miasta. Jakich? - Wszystko się wyjaśni jutro - zapewnia Winnicki.

Kontrole i 70 tys. kary

Prezydent Warszawy odwołała Chazana ze stanowiska dyrektora szpitala im. Św. Rodziny, po tym, jak powołując się na klauzulę sumienia, odmówił wykonania aborcji, choć były do tego wskazania medyczne ze względu na wady płodu. Z raportu urzędu miasta wynika, że działając jako dyrektor szpitala, a nie będąc lekarzem prowadzącym pacjentki, w świetle obowiązujących przepisów nie mógł powołać się na klauzulę sumienia, ponieważ ma ona charakter indywidualny. Nie wskazał też pacjentce - do czego był zobowiązany - innego lekarza lub placówki, gdzie można zabieg wykonać.

Kobieta urodziła dziecko, które zmarło niedługo potem.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT

OŚWIADCZENIE PROFESORA CHAZANA:

Oświadczenie profesora Chazana
TVN24

ran/r