Cepelia stała się zabytkiem

Warszawa

Lech Marcinczak, tvnwarszawa.plTak dziś prezentuje się Cepelia

Pawilon Cepelii przy rondzie Dmowskiego trafił właśnie do rejestru zabytków. Firma, która chce urządzić w budynku bar, zapewnia, że decyzja konserwatora, nie zmienia jej planów inwestycyjnych.

Decyzję o wpisaniu Cepelii do rejestru zabytków mazowiecki konserwator zabytków prof. Jakub Lewicki ogłosił w piątek.

"Szczególny walor dokumentacyjny"

Jak argumentuje na swojej stronie internetowej konserwator, budynek "jako jeden z modernistycznych obiektów handlowych wzniesionych w tym okresie, a zarazem jeden z nielicznych zachowanych do czasów obecnych, posiada szczególny walor dokumentacyjny".

"Stanowi ważny komponent dziedzictwa późnego modernizmu i zarazem istotny element tożsamości i historii powojennej Warszawy jako główny i najnowocześniejszy salon handlowo-wystawienniczy Centrali Przemysłu Ludowego i Artystycznego" - podkreśla konserwator.

Jakub Lewicki pisze także o wysokiej jakości ozdób wewnątrz budynku, które wpisują się w "fenomen ówczesnej polskiej sztuki użytkowej".

"Dekoracje, przeważnie ceramiczne, były nie tylko efektownym dopełnieniem architektury oraz wnętrz gmachów publicznych, domów towarowych, kin czy kawiarni, lecz także sposobem angażowania rodzimego rzemiosła oraz artystów w inicjowane przez państwowe instytucje i zrzeszenia realizacje" - przypomina konserwator.

Rejestr zabytków to najwyższa forma ochrony zabytku. Wpis oznacza, że właściciel musi uzgadniać z konserwatorem projekt wszelkich zmian. Konserwator ma też prawo kontrolować prace, a nawet je zatrzymać.

Ale profesor Lewicki podkreślał: "żaden projekt niszczący architekturę Cepelii nie zostanie przeze mnie zatwierdzony".

Pawilon Cepelii, Zygmunt Stępiński | MWKZ / Ze zbiorów Muzeum Warszawy (CC BY-ND 4.0)
Pawilon Cepelii, Zygmunt Stępiński | MWKZ / Ze zbiorów Muzeum Warszawy (CC BY-ND 4.0)
Pawilon Cepelii, Zygmunt Stępiński | MWKZ / Ze zbiorów Muzeum Warszawy (CC BY-ND 4.0)
Pawilon Cepelii, Zygmunt Stępiński | MWKZ / Ze zbiorów Muzeum Warszawy (CC BY-ND 4.0)
Pawilon Cepelii, Zygmunt Stępiński | MWKZ / Ze zbiorów Muzeum Warszawy (CC BY-ND 4.0)
Pawilon Cepelii, Zygmunt Stępiński | MWKZ / Ze zbiorów Muzeum Warszawy (CC BY-ND 4.0)

Fast food zamiast rękodzieła

Słowa padły po tym, jak światło dzienne ujrzał pomysł firmowany przez McDonald’s. Znana sieć ogłosiła, że zamierza urządzić w pawilonie swoją restaurację.

Za nowy projekt odpowiada Pracownia Architektoniczna Maas Projekt Dariusza Hyca i Henryka Łaguny, ta sama, która opracowała koncepcję przebudowy Pasażu Wiecha. - Zależy nam na zachowaniu wszystkich walorów architektonicznych tego budynku i harmonijne wpisanie się w krajobraz centrum stolicy. Zastosujemy bardziej subtelny branding zewnętrzny - zapewniała miesiąc temu Anna Borys-Karwacka, dyrektor do spraw korporacyjnych McDonald's.

Czy decyzja konserwatora zmienia plany sieciówki? Przedstawiciel firmy Dominik Szulowski zapewnia nas, że nie. - Nie jesteśmy zaskoczeni - twierdzi. - W momencie, kiedy podpisywaliśmy umowę dzierżawcy, obiekt był już wpisany do ewidencji zabytków, był więc w tak zwanej "poczekalni". Nasi architekci są gotowi, aby zrealizować projekt uwzględniając wszystkie wymogi wojewódzkiego konserwatora zabytków - zapewnia.

- Chcemy przywrócić Warszawie miejsce, z którego skorzysta każdy, zachowując przy tym wszystkie jego walory - dodaje.

Wizja zmian pawilonu
materiały inwestora

Remonty, reklamy, zmiany

Pawilon stoi w centrum Warszawy od 1966 roku, zaprojektował go Zygmunt Stępiński, który był współautorem między innymi Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej.

"Budynek wzniesiono w lekkiej konstrukcji stalowej na siatce słupów z dachem zaopatrzonym w świetlik, opartym na dźwigarach kratowych. W większości konstrukcję wypełniono szklanymi ścianami kurtynowymi, a jedynie na fragmentach elewacji tylnej i bocznych wprowadzono odcinki nietransparentne" - podaje mazowiecki konserwator zabytków.

Od lat 80. budynek przechodził kolejne remonty i zmiany. Jak przypomina Jakub Lewicki największe ingerencje polegały na powiększeniu powierzchni użytkowej parteru, "która osłabiła efekt nadwieszenia górnej kondygnacji". Pisze także o przekomponowaniu wejścia od strony północnej oraz wprowadzeniu nowej okładziny na elewacji.

Charakterystyczna lekka konstrukcja służyła rodzimej Cepelii, ale w ostatnich latach budynek "pożarły" reklamy. Wszelkie architektoniczne i estetyczne walory zatarły się, można je znaleźć jedynie na archiwalnych fotografiach. Dziś budynek jest bardzo zaniedbany, także w środku - o czym mogli przekonać się widzowie ostatniej edycji festiwalu "Warszawa w budowie".

Sklep "Cepelia" przy ul. Marszałkowskiej, 1971
Grażyna Rutowska / Narodowe Archiwum Cyfrowe

ran/b