Celiński kontra Śpiewak. Wulgarne wpisy kandydata SLD

Warszawa

"Janie Śpiewaku z ciebie po prostu CH.." – oznajmił na Facebooku kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Od Andrzeja Celińskiego oberwała również Katarzyna Piekarska z SLD. A wszystko zaczęło się od wpisu Jana Śpiewaka na temat reprywatyzacji.

Lider organizacji Wolne Miasto Warszawa i kandydat komitetu Wygra Warszawa na prezydenta stolicy komentował w poniedziałek swoją wygraną w sądzie z generałem Marianem Robełkiem.

"Wygrałem"

"Generał pozwał mnie za ujawnienie jego roli w przejmowaniu kamienic w centrum Warszawy! Sąd umorzył sprawę" - poinformował Śpiewak na Facebooku. Jak dodał, "generał był jednym z pionierów dzikiej reprywatyzacji". "On i jego wspólnicy przejęli kilkadziesiąt nieruchomości w Warszawie" - wskazał.

Śpiewak napisał także, że "Robełek należy do elity postkomunistycznej nomenklatury, która przeszła z wojska do "biznesu"". "Generał Robełek miał ciekawą "przeszłość" biznesową. Jego nazwisko przewija się w spółkach związanych z PRL-owską "nomenklaturą". Wśród nich jest spółka Megagaz, która miała budować´ trzecią, nitkę rurociągu "Przyjaźń"". Wiceprezesem rady nadzorczej spółki był jeden z liderów koalicji SLD-UP Andrzej Celiński" - podał Śpiewak.

"Jak pisał "Wprost" w 2004 r.: "w spółce Megagaz aż się roi od byłych funkcjonariuszy SB, UOP-u i emerytowanych wysokich oficerów Wojska Polskiego". Prezes Megagazu, również˙oficer Ludowego Wojska Polskiego, wedle prokuratury popełnił samobójstwo, strzelając sobie sztucerem w głowę" - podkreślił Śpiewak, cytując fragment swojej książki "Ukradzione miasto", w której powoływał się na doniesienia prasowe w tej sprawie.

"Do sądu proszę"

W środę kandydat SLD na prezydenta Warszawy odniósł się do tych zarzutów, także na Facebooku (posługiwał się między innymi wulgaryzmami, które ocenzurowaliśmy).

"Do Śpiewaka, Jana. Nie znam Robełka. Znam Megagaz. Byłem tam w Radzie Nadzorczej. Znałem też Melchiora Wańkowicza. Chciał siedzieć za Gomułki. Więc go wyzwał. Dzisiaj sądy staną się chyba podobne. Więc wyzwij mnie proszę" - napisał Celiński w nawiązaniu do wpisu Śpiewaka.

"Janie Śpiewaku z ciebie po prostu C...J. Do sądu proszę. Nie o słowo. O treść Twojego wpisu. Jesteś po stokroć mniejszy od swego Ojca. Żadnych oskarżeń wobec mnie nie było. A powinny być za kolejnych rządów PiS" - kontynuował Celiński.

"Ja byłem przecież w MEGAGAZIE, w radzie i żadnych za mojej obecności przekrętów nie zobaczyłem. Zresztą nitka gazowa to czas przyszły. Wtedy mnie tam już nie było. Co nie znaczy, że było coś nie tak. Mnie tam po prostu nie było. Miałem zaś spór z niejakim Markiem Królem, WPROST, którego w swojej głupocie pismo przywołujesz" - zaznaczył Celiński.

"Sekretarz KC. "RYCERZ". Opublikował to, co Ty bezmyślnie przywołujesz. Jeśli Twoja kampania na tym ma się oprzeć polegniesz. I zaprzepaścisz swój prawdziwy dorobek. Bo tam też cytujesz. Gazetę. Tyle, że trafnie" - zakończył swój wpis kandydat SLD na prezydenta stolicy.

Celiński odpowiadał również na komentarze. W jednym z nim stwierdził: "chciałem kandydować jako niezależny. SLD się uparł. Więc ma".

"Wyp........ mi proszę"

Do dyskusji włączyła się Katarzyna Piekarska z SLD. Napisała: "Ostro".

Najpierw Celiński odpisał: "Kasiu. Wiesz, że się nie wyrywałem. Ale proszę, to już ostatnia Twoja akcja…". Dalej stwierdził: "Śpiewak, fizycznie, mi się podoba. A że zachował się jak zgniły zielony C..J (pisownia redakcji), to lekcja dla niego. Młody. Ma czas".

Po którejś z kolejnych odpowiedzi Piekarskiej odpisał: "Wyp…….. mi proszę z takimi słowami. Piwo? Kawa? Ja nie jestem kobietą. Nie rozumiem. Wytłumaczysz mi, słowo po słowie, o co Ci chodzi? Myślę, ze ja Tobie wszystko napisałem. Że ja romantyk a Ty masz realny mandat. A może i władzę. K., o co chodzi? Piszesz na powszechnie dostępnym, odpowiadam tak samo. Zawsze byłem za przejrzystością".

Śpiewak chwilę później odniósł się do wpisu Celińskiego na Twitterze. "Kandydat SLD właśnie przekroczył granice nie tylko dobrego smaku, ale też elementarnych zasad prowadzenia debaty publicznej" - ocenił lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa. Śpiewak skierował także pytanie do władz SLD. "Czy to jest oficjalne stanowisko @sldpoland? Kampania Celińskiego skończyła się zanim zaczęła" - dodał.

Śpiewak skomentował także wpis Celińskiego na Facebooku. "Pijesz - nie pisz" - skwitował.

"Moje rzecznikowanie go nie obejmuje"

W dyskusję między kandydatami na prezydenta Warszawy włączyła się rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska. "Celiński nigdy nie przebierał w słowach. Ponieważ Ty w niewybredny i ekwilibrystyczny sposób próbujesz go umoczyć w dziką reprywatyzację, z którą nie miał i nie ma nic wspólnego, to się odgryzł w swoim stylu. Ponieważ nie jest członkiem SLD, moje rzecznikowanie go nie obejmuje" - napisała Żukowska, odpowiadając Śpiewakowi.

Gdy inny uczestnik dyskusji zauważył, że "SLD miesiąc temu ogłosiło go swoim oficjalnym kandydatem". Żukowska odparła, że będzie rzecznikiem "kiedy ruszy kampania".

Proszona o komentarz przez PAP dodała: "Ja już się odniosłam w tej sprawie na Twitterze i więcej komentarza nie będzie".

Redakcja tvnwarszawa.pl próbowała porozmawiać z Andrzejem Celińskim. W telefonie kandydata SLD odzywa się poczta głosowa.

ANDRZEJ CELIŃSKI BYŁ NIEDAWNO GOŚCIEM PROGRAMU "FAKTY PO FAKTACH":

Celiński o podziałach na lewicyTVN24
wideo 2/2

PAP/ran/r