"Całym życiem dobrze służył ojczyźnie". Ostatnie pożegnanie generała

Warszawa

Pożegnanie generała na Powązkach | Tomasz Gzell | PAP
W ostatniej drodze generałowi towarzyszyli komandosi | Tomasz Gzell | PAP
Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski | Tomasz Gzell | PAP / Marcin Bielecki
Pożegnanie generała na Powązkach | Tomasz Gzell | PAP
W ostatniej drodze generałowi towarzyszyli komandosi | Tomasz Gzell | PAP
Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski | Tomasz Gzell | PAP / Marcin Bielecki
Pożegnanie generała na Powązkach | Tomasz Gzell | PAP
W ostatniej drodze generałowi towarzyszyli komandosi | Tomasz Gzell | PAP
Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski | Tomasz Gzell | PAP / Marcin Bielecki

W asyście wojskowej, w obecności rodziny, przyjaciół i weteranów pożegnano w Warszawie, Stefana Bałuka "Starbę". Cichociemnemu, powstańcowi warszawskiemu i fotografowi wojennemu przyznano pośmiertnie Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski.

Prezydent RP Bronisław Komorowski w uznaniu bohaterskich zasług dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za wybitne osiągnięcia w działalności kombatanckiej oraz dokumentowanie i upamiętnianie polskiej historii, pośmiertnie odznaczył Bałuka Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

Podczas wtorkowych uroczystości pogrzebowych w warszawskiej Katedrze Polowej Wojska Polskiego odczytano list od prezydenta Komorowskiego. "Z głębokim smutkiem żegnamy generała brygady Stefana Klemensa Bałuka - jednego z ostatnich Cichociemnych, uczestnika wojny obronnej 1939 r. i powstania warszawskiego, fotografika. Człowieka, który całym życiem dobrze służył narodowi i ojczyźnie" - napisał prezydent.

"Żegnam Cię drogi przyjacielu"

"W tych 6 dramatycznych lat wchodził uformowany w najlepszym duchu pokolenia II Rzeczypospolitej. Gorący patriota, zawsze gotów uczyć się, pracować i - skoro zaszła taka potrzeba - walczyć dla Polski. Zaciągając się do armii ochotniczo, nie wiedział jeszcze, że to początek jego najważniejszych przeżyć i doświadczeń" - podkreślił w liście prezydent.

"Generale (...) będziemy wspominać pana dokonania z szacunkiem i wdzięcznością, gdyż niepodległość i suwerenność naszej ojczyzny, której służył pan całym sercem, nasza obecna pozycja w Europie i na świecie, jest też pańskim wielkim udziałem" - napisał prezydent.

Głos zabrał także Zbigniew Ścibor-Rylski, żołnierz Armii Krajowej, uczestnik powstania warszawskiego oraz prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich. - Żegnam cię drogi przyjacielu. (...) Trudno mi dobrać odpowiednie słowa, które wyraziłyby to, co odczuwam w tej chwili. Tyle razy rodzina i przyjaciele składali ci 15 stycznia, w dniu twoich urodzin, najlepsze życzenia i śpiewali +Sto lat+. Jesteś jednym z nielicznych, którzy dożyli tego wspaniałego jubileuszu. Jako pierwszy byłeś organizatorem kwatery Cichociemnych i pomnika ze słowami +Tobie, ojczyzno+. Te dwa słowa mówią wszystko- podkreślił generał.

- Byłeś organizatorem najpiękniejszego pomnika Armii Krajowej i Państwa Podziemnego. W ostatnich latach swego życia tworzyłeś pomnik Cichociemnych, vis a vis tego wspaniałego pomnika AK. Drogi przyjacielu, jestem głęboko przekonany, że spotkamy się niedługo na tamtym świecie. Każdy musi odejść, nikt nie jest wieczny. Najważniejsze to pozostawić po sobie to, co ty pozostawiłeś - pomniki, książki i historię powstania warszawskiego, w której pozostaniesz na zawsze - zakończył.

Odczytano także list od ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka. "Pragnę wyrazić słowa swojego najwyższego uznania dla biografii pana generała, która stawia tego bohaterskiego żołnierza pośród najdzielniejszych z Polaków. Generała Stefana Bałuka na zawsze zapamiętamy jako żołnierza legendarnej formacji Cichociemnych, który w 1944 r. dotarł do walczącej Warszawy, by swoją wiedzą i umiejętnościami wesprzeć walkę Polskiego Państwa Podziemnego z okupantem" - napisał minister.

Chwalebna przeszłość generała

Bałuk walczył w wojnie obronnej w 1939 r. w składzie 9. Batalionu Pancernego. Po ucieczce z sowieckiej niewoli przedostał się do Francji; w lutym 1940 r. był zastępcą dowódcy plutonu w 10. Pułku Strzelców Konnych w składzie 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Po kapitulacji Francji został ewakuowany do Wielkiej Brytanii. W kwietniu 1944 r. Bałuk został zrzucony na teren Polski, a następnie przydzielony do Wydziału Legalizacji i Techniki Wywiadu Oddziału II Komendy Głównej AK. W Powstaniu Warszawskim walczył na Woli i Starym Mieście. Od października 1944 r. był więziony w obozach w Ożarowie, Lamsdorf oraz Oflagu II-D Gross-Born.

Od listopada 1945 do marca 1947 r. był więziony przez władze komunistyczne.

W latach 1989-1999 "Starba" był Przewodniczącym Komitetu Budowy Pomnika Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego, a od 2000 do 2006 r. Przewodniczącym Zespołu Historycznego Koła Cichociemnych Spadochroniarzy AK.

Został odznaczony m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Armii Krajowej, Warszawskim Krzyżem Powstańczym i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Prowadził także działalność edukacyjną: jest autorem fotografii do wielu książek na temat powstania warszawskiego i historii Polski, m.in. "Miasto nieujarzmione" (1957), "Commando. Cichociemni" (2008) czy "Polacy na frontach II wojny światowej 1939-1945" (1995).

Zmarły 30 stycznia w wieku stu lat, generał Stefan Bałuk ps. Starba spoczął na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach

PAP/ec