Były radny Platformy wspiera Jakiego w walce o prezydenturę

Warszawa

"Chciałbym zaapelować o poparcie"TVN24
wideo 2/3

W ocenie byłego radnego Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Czumy, Patryk Jaki to jedyna osoba, która może pozbyć się "pewnego garbu mafijnego", który, jak mówił, narósł na struktury miejskie. Podczas konferencji prasowej Czuma apelował o poparcie kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy.

Poinformował, że zrezygnował z członkostwa w Platformie Obywatelskiej.

- Wydaje mi się, że jest nie do pogodzenia moje poparcie dla pana Patryka Jakiego z członkostwem w Platformie. To jest raczej dość oczywiste - podkreślił Krzysztof Czuma, radny dzielnicy Włochy.

Dodał, że przede wszystkim bardzo ceni sobie w kandydaturze Jakiego jego obecne zasługi dla Warszawy.

- To, że zainicjował powołanie komisji weryfikacyjnej i to, że ta komisja z taką determinacją odzyskuje nieruchomości zagrabione miastu stołecznemu Warszawie - zaznaczył Czuma.

"Obrzydliwe pasożytowanie"

Podkreślił, że przez 8 lat uczestniczył w pracach komisji rewizyjnej i w pracach komisji budżetu.

- Mam takie głębokie przekonanie po tym okresie, że głównym problemem miasta stołecznego Warszawy jest coś, co się może fachowo nazywa nierzetelnym gospodarowaniem majątkiem, a po ludzku rzecz ujmując, jest to po prostu obrzydliwe pasożytowanie na mieniu miejskim - ocenił Czuma

Jak dodał, dochodzą tu także kwestie innych nieruchomości, które były i są własnością miasta stołecznego Warszawy i które przy pomocy "różnych sztuczek prawnych" przejmowane są przez grupy mafijne przy bierności ze strony władz miejskich.

"Czynsze nie trafiają do budżetu miasta"

Ponadto - mówił Czuma - jest jeszcze kwestia lokali użytkowych, które - według niego - są wydzierżawione poza procedurami przetargowymi, a skutkuje to tym, że czynsze o właściwej wysokości, które powinny płynąć do budżetu miasta do niego nie trafiają. - Ponieważ omija się złośliwe procedury przetargowe i procedury konkursowe i wynajmuje się lokale użytkowe miasta po zaniżonych cenach - podkreślił.

Czuma zaznaczył, że próbował zgłaszać swoje protesty do władz PO, ale nic z jego wysiłków nie wyszło.

- Wręcz przeciwnie, w pewnym momencie zorientowałem się, że nie ma tutaj zainteresowania ze strony władz Platformy Obywatelskiej, żeby tymi problemami się zająć - mówił.

- Patrząc na to, co robi pan Patryk Jaki w tej chwili widzę, że to jest jedyna osoba, która może doprowadzić do pewnej uczciwości relacji pomiędzy miastem, a podmiotami zewnętrznymi i która może spowodować pozbycie się pewnego garbu mafijnego, który narósł na struktury miejskie - podkreślił Czuma.

mn/PAP