Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

"Był huk uderzenia lub jakby coś ciężkiego spadło na podłogę"

Warszawa

Marcin/ warszawa@tvn.plJeden ze zniszczonych wagonów

Trzy pociągi, jadące do Warszawy, zostały w środę wieczorem obrzucone kamieniami. Internauta tvnwarszawa.pl Marcin opisuje podróż jednym z nich.

- Podróżowałem w dniu wczorajszym (6.02.2013) pociągiem TLK Zielonogórzanin z Zielonej Góry na odcinku Koło - Warszawa Centralna - napisał Marcin. - Po odjeździe z Sochaczewa, w pewnym momencie, gdy stałem na korytarzu i rozmawiałem przez telefon, w trakcie jazdy słyszalny był dosyć głośny huk uderzenia czymś w pociąg lub jakby coś ciężkiego gwałtownie spadło na podłogę - relacjonował internauta, który na portalu tvnwarszawa.pl umieścił zdjęcie zniszczonego wagonu.

"Nie było opóźnienia"

- Po chwili do dalszego wagonu przeszedł kierownik pociągu. Jak się okazało po wyjściu z pociągu na dworcu Warszawa Centralna, w sąsiedni wagon uderzono kamieniem i wtedy zrobiłem zdjęcie. Ponieważ wagon, w którym wybito szybę, był przed moim wagonem, to domniemywam, że pociąg został obrzucony podwójnie (wagon przed którym stałem na korytarzu i wagon kolejny - co by wskazywało na interwencję konduktora w dalszej części pociągu chwilę po jego obrzuceniu) - opowiedział Marcin.

- Dodam, że nie stałem w bezpośredniej bliskości miejsca w którym wagony były obrzucone, lecz tylko słyszałem gwałtowne uderzenie. Pociąg TLK Zielonogórzanin z Zielonej Góry nie doznał opóźnienia wskutek tego incydentu, podróż nie ulegała dodatkowym przestojom - podał.

Zdjęcia z tego zdarzenia zamieścił również użytkownik Kontaktu 24.

Jedna osoba ranna

W ten sam sposób w środę wieczorem uszkodzono w sumie trzy pociągi, jadące w kierunku stolicy z Jeleniej Góry, Zielonej Góry i Bydgoszczy. Zdarzenia miały miejsce na odcinku Teresin - Błonie, niedaleko Warszawy.

Jak poinformował rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki, pasażer jednego z nich został ranny w głowę. - Na szczęście obrażenia nie były poważne i pasażer po opatrzeniu zdecydował się na kontynuację podróży - wyjaśnił Łańcucki.

- Policja wciąż poszukuje sprawców - podała w czwartek rano sierż. Agnieszka Skórzyńska z komendy powiatowej w Sochaczewie.

bf/mz