Burmistrz Grodziska o metropolii: zawracanie głowy słabymi projektami

Warszawa

TVN24Burmistrz Grodziska Mazowieckiego o metropolii

- Chciałbym świętego spokoju, jest dużo pracy, zawracanie nam głowy takimi słabymi pomysłami jest niedobre. Niestosowny jest też sposób, w jaki się je wprowadza - stwierdził we "Wstajesz i wiesz" burmistrz Grodziska Mazowieckiego. Grzegorz Benedykciński skomentował w ten sposób propozycje zmian powiększenia Warszawy o 32 sąsiednie gminy.

Według burmistrza Grodziska Mazowieckiego (PSL), ustawa zaproponowana przez PiS budzi wiele wątpliwości i niesie dużo zagrożeń - przede wszystkim ograniczenie swobody działania.

- Nasza gmina rozwija się bardzo dobrze. Jesteśmy bogatą gminą, która w pełni zabezpiecza swoje potrzeby. Jest jeden temat, który powinniśmy rozwiązać wspólnie z Warszawą. Ale czy aby rozwiązać problem komunikacji trzeba tworzyć wielka administrację? - pytał Grzegorz Benedykciński. - Uważam, że obecna ustawa samorządowa daje nam możliwość podejmowania decyzji w naszych małych ojczyznach. Ona jest znakomita, inne rozwiązania mogłyby ją zepsuć - stwierdził.

Według niego, wprowadzeniu ustawy oznaczałoby, że o planach zagospodarowania Grodziska, o tym na co będą przeznaczane pieniądze decydować będą nie jego mieszkańcy i ich przedstawiciele, a radni Warszawy.

Powinno być referendum

- W tej ustawie jest sprytny zapis, który mówi o tym, ze rada Warszawy określi wspólne zdania. To jest klucz. Może się okazać, że my będziemy spełniać rolę czegoś w rodzaju rady spółdzielni mieszkaniowej. Rada warszawy może określić, że inwestujemy gdzie indziej, a pieniądze które my wypracowaliśmy będą przeznaczone na inne cele. Bardzo nieprecyzyjnie jest ta ustawa napisana i dlatego budzi wiele wątpliwości - tłumaczył burmistrz.

Podkreślił, że o ewentualnym przyłączeniu Grodziska Mazowieckiego do Warszawy powinni zdecydować mieszkańcy. - Można robić referendum. Tylko ono jest w stanie określić, czy Grodzisk chce być w Warszawie, czy samodzielnie się rozwijać. Tak powinno funkcjonować demokratyczne państwo - podsumował.

33 gminy i wspólny powiat

Według pomysłu PiS , miasto stołeczne Warszawa swoim zasięgiem miałoby objąć aż 33 gminy. W tym największą - gminę Warszawa oraz 32 mniejsze: Błonie, Brwinów, Góra Kalwaria, Grodzisk Mazowiecki, Halinów, Izabelin, Jabłonna, Józefów, Karczew, Kobyłka, Konstancin-Jeziorna, Legionowo, Lesznowola, Łomianki, Marki, Michałowice, Milanówek, Nadarzyn, Nieporęt, Otwock, Ożarów Mazowiecki, Piaseczno, Piastów, Pruszków, Raszyn, Stare Babice, Sulejówek, Wiązowna, Wieliszew, Wołomin, Ząbki, Zielonka.

Wszystkie te miejscowości miałyby tworzyć jeden wspólny powiat. Co oznacza, że dotychczasowe (np. powiat piaseczyński, wołomiński czy otwocki) przestałyby istnieć. Zmieniłby się też status samej Warszawy, która obecnie jest gminą na prawach powiatu. Po zmianie PiS miałaby stać się jedynie gminą miejską.

Samorządowcy rozmawiali o poszerzeniu Warszawytvn
wideo 2/16

md/b