Bulwary wiślane dla "Dziadka Warszawskiego"

Warszawa

| "Rzeczpospolita", "Gazeta Prawna" 

Był varsavianistą, przewodnikiem, także radnym Warszawy. Teraz Bohdan Grzymała-Siedlecki ma szansę zostać patronem fragmentu bulwaru na lewym brzegu Wisły. To nie jedyna propozycja upamiętnienia znanych postaci - na liście stołecznych radnych jest między innymi radiowa Rodzina Matysiaków.

- Był złotoustym przewodnikiem, zajmował się wychowywaniem młodzieży, ale wydawał również książki - tak o Grzymale-Siedleckim mówi Elżbieta Wolffgram z powiślańskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Warszawy. Zasłynął audycjami radiowymi, w których informował o Warszawie słuchaczy w całej Polsce - dzięki temu był nazywany "Dziadkiem Warszawskim".

Między innymi za te zasługi TPW postanowiło Grzymałę-Siedleckiego upamiętnić. Najlepiej na fragmencie bulwaru wiślanego, pomiędzy mostami Poniatowskiego a Świętokrzyskim. Dlaczego akurat tam? Bo swoją twórczość poświęcił m.in. Krystynie Krahelskiej, która użyczyła twarz pomnikowi warszawskiej Syrenki. Ten znajduje się tuż obok mostu Świętokrzyskiego.

Bulwar dla rzeki?

Jednak droga do sukcesu nie jest taka prosta. Propozycję towarzystwa negatywnie zaopiniował bowiem... miejski zespół ekspertów. - "Nazwy bulwarów wiślanych powinny być związane z rzeką, tak jak część bulwaru otrzymała nazwę Flotylli Wiślanej" - stwierdzili.

Negatywnie wypowiedziała się też podkomisja ds. nazewnictwa, ale... tylko za pierwszym razem. - Wtedy głosem radnych Prawa i Sprawiedliwości wniosek został odrzucony stosunkiem głosów 3 do 2 - mówi Mariola Rabczon, przewodnicząca podkomisji z ramienia Platformy Obywatelskiej. Za to podczas ostatnich obrad podkomisji (odbyły się już po wydaniu opinii przez zespół ekspertów) proporcje się odwróciły: zwolenników było trzech, przeciwnik tylko jeden. - Nie negowano postaci Grzymały-Siedleckiego. Chodziło o lokalizację - zastrzega Rabczon.

Jak mówi przewodnicząca, podczas najbliższej sesji rady miasta (odbędzie się 26 sierpnia) wniosek ma zostać zaakceptowany.

Rodzina Matysiaków i inni

Do końca tego roku szansę na znalezienie swojego miejsca w Śródmieściu mają również inne postaci zaakceptowane przez podkomisję. Wśród nich jest jest cała Radiowa Rodzina Matysiaków.

- Ich imieniem miałby być nazwany skwer między ulicami Dobrą, Bednarską i Wybrzeżem Kościuszkowskim - tłumaczy Elżbieta Wolffgram. - Właśnie w jednym z bloków przy Dobrej rozgrywa się akcja słuchowiska radiowego "Matysiakowie" - dodaje.

Na Powiślu swoje miejsce znaleźć ma też Janina Porazińska, autorka popularnych kołysanek "Na Wojtusia z popielnika iskiereczka mruga" czy "Dwie Dorotki". Poetka mieszkała między innymi przy ul. Solec 103. Jej imieniem ma być nazwany skwer pomiędzy ulicami Kruczkowskiego i Solec.

Znana w Japonii

Tekla Bądarzewska to kolejna postać, która ma być upamiętniona. Tyle że na Muranowie - na okrągłym podwórku budynku położonego między ulicami Andersa, Nowolipki, Zamenhofa i Anielewicza. Była Polską kompozytorką i pianistką, zasłynęła między innymi utworem "Modlitwa dziewicy" uznanym za pierwszy światowy przebój.

Jak się okazało, jej hity podbijały Japonię, a jeden z kraterów na Wenus został nazwany "Bądarzewska" właśnie na cześć Polki. W kraju jednak mało kto o niej pamięta. Bądarzewska. Mieszkała w pobliżu miejsca, gdzie dziś jest skwer, któremu ma patronować.

Andrzej Rejnson