Budżet Mazowsza odchudzony.O ponad pół miliarda złotych

Warszawa

fot. TVN24Cięcia na Mazowszu

O około 580 mln zł radni Mazowsza odchudzili budżet województwa. Rzutem na taśmę udało się jednak wygospodarować pieniądze na ochotniczą straż pożarną, zabytki i orliki.

Zmiany w budżecie na przyszły rok zatwierdzili w poniedziałek radni Sejmiku Mazowieckiego. Zdecydowali o ogromnych cięciach w wydatkach. Mimo to, udało się uratować środki na niektóre cele. - Po długich i wnikliwych analizach, wygospodarowaliśmy na ten rok po 5 mln zł na ważne zadania. Dofinansowanie budowy "orlików", remontów zabytków na Mazowszu, a także zakupu sprzętu dla ochotniczych straży pożarnych – mówił po głosowaniu marszałek województwa Adam Struzik.Oszczędności w inwestycjach

W pierwotnej wersji planu wydatków wszystkie te zadania miały zostać usunięte z tegorocznego budżetu. Już po komisji budżetowej radni zapowiedzieli, że o wygospodarowanie chociaż części pieniedzy na te cele będą walczyć. Mimo to, bez ogromnych cięć się nie obyło.

O ponad 11 mln zł ma zmniejszyć się dotacja dla Kolei Mazowieckich. Bez blisko 900 tysięcy złotych będzie musiała sobie poradzić Warszawska Kolej Dojazdowa. Mazowsze odkłada również budowę przystanku kolejowego na terenie portu Lotniczego Modlin (48 mln zł). - Inwestycja została przesunięta w czasie ze względu na brak decyzji środowiskowej i skargi ekologów - wyjaśnia Marta Milewska, rzecznik Urzędu Mazowieckiego.

– Jesteśmy zmuszeni szukać oszczędności nie tylko ograniczając lub odkładając w czasie planowane inwestycje, ale także zmniejszając o 15 proc. wydatki bieżące, zarówno w samym urzędzie marszałkowskim, jak i we wszystkich podległych mu instytucjach. W ten sposób samorząd zaoszczędzi ok. 330 mln zł - wylicza Struzik.

Radni zrezygnowali z wydatkowania 2 mln zł, planowanych wcześniej na rozbudowę i rewitalizację Cytadeli Warszawskiej. Nie będzie też pomocy finansowej dla województwa lubelskiego (na budowę mostu w miejscowości Kamień miało pójść 10 mln złotych).

Zakładali większe dochodyZarząd Mazowsza cięcia w budżecie tłumaczy błędnymi założeniami ministerstwa finansów. Był on opracowany na podstawie prognoz polskiego rządu, wydanych na przełomie sierpnia i września. Wtedy zakładano znaczny wzrost podstawowych źródeł dochodów. Chodzi tutaj o podatki dochodowe CIT i PIT.

- Na przełomie sierpnia i września zostały zaplanowane na poziomie 18,2 proc. Jednak w grudniu, kiedy budżet był już ułożony, założenia zmniejszono do 4,8 proc - mówił w rozmowie z tvnwarszawa.pl Marek Mieszalski, skarbnik województwa Mazowieckiego.

ran/ec