Budowlaniec na dźwigu. Odmawia zejścia

Warszawa

fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl

Na jednej z wolskich budów pracownik wszedł na wielki dźwig i odmówił zejścia na ziemię. - Na miejscu są policja, straż pożarna i pogotowie - informuje Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.

Do zdarzenia doszło na budowie przy ulicy Jana Kazimierza. Mniej więcej od godziny 14.00 27-letni mężczyzna znajduje się w kabinie dźwigu, kilkadziesiąt metrów nad ziemią.

- Nie jest operatorem żurawia - powiedział nam szef firmy, do której należy maszyna. Zaznaczył też, że nie jest to jego pracownik.

Na miejsce zostały wezwane już trzy zastępy straży pożarnej. Są także policja, pogotowie ratunkowe i inspekcja pracy.

Policja ustali, czy jest trzeźwy

- Jak mówią świadkowie może być po wpływem alkoholu. W grę wchodzą także rozliczenia z pracodawcą - informuje Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.

- Nasi funkcjonariusze sprawdzają okoliczności zajścia. Oczywiście póki mężczyzna nie zejdzie, nie będziemy w stanie sprawdzić, czy jest trzeźwy - odpowiada Daniel Niezdropa z biura prasowego Komendy Stołecznej. - Na miejscu są policyjni negocjatorzy. Próbują przekonać mężczyznę do zejścia - dodaje.

bako/mz