Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Brutalnie zaatakował na bulwarach. Nagroda za wskazanie sprawcy

Warszawa

KRP ŚródmieścieZaatakował na bulwarach

Wciąż nie udało się zatrzymać sprawcy brutalnego ataku na bulwarach. Mężczyzna złamał 19-latkowi żuchwę i wybił ząb. W sprawę włączył się ojciec pobitego chłopaka - za wskazanie agresora oferuje nagrodę pieniężną.

W czerwcu policja opublikowała nagranie, które przedstawia moment ataku na bulwarach wiślanych. Widzimy na nim grupkę przepychających się mężczyzn. Jeden z nich z boku obserwuje sytuację, nagle podchodzi do swojej ofiary i wymierza jej potężny cios pięścią w twarz. Poszkodowany upada, napastnik odchodzi.

Służby apelowały o pomoc w ustaleniu tożsamości agresora. Nikt się nie zgłosił. Za wskazanie sprawcy ojciec pobitego oferuje nagrodę pieniężną w wysokości pięciu tysięcy złotych.

- Jednym z powodów jest, oczywiście, krzywda mojego syna, ale drugi, równie ważny, to po prostu kwestia bezpieczeństwa. To jest niewyobrażalne, że Bogu ducha winny człowiek idzie bulwarami i nagle, zupełnie bez powodu, zostaje uderzony, a sprawca jest bezkarny - podkreśla pan Michał, ojciec 19-letniego Franka, ofiary ataku.

"Poszli obejrzeć wschód słońca"

Do ataku doszło 26 maja przy ulicy Wioślarskiej 6 około godziny 4 nad ranem.

- Franek wraz dwoma kolegami poszli po zakończeniu matury obejrzeć wschód słońca na bulwary. Tam doszło do wymiany zdań z grupą osób. Nagle, przechodzący bulwarami mężczyzna, który zupełnie nie miał związku z kłótnią, zaszedł od tyłu syna i z całej siły uderzył go pięścią w twarz - opisuje ojciec.

I dodaje, że tuż po ataku chłopak stracił przytomność. Pomogli mu koledzy: - W tym czasie napastnik uciekł. Koledzy taksówką odwieźli też syna do domu, on nie pamięta nawet, jak się tam znalazł. Dopiero na drugi dzień okazało się, że nie jest się w stanie ruszyć, więc zawieźliśmy go na SOR - relacjonuje pan Michał.

Tam okazało się, że chłopak ma złamaną żuchwę, wybity ząb i konieczna będzie operacja. - Jeszcze przez kilka dni po operacji leżał w szpitalu. Dziś, po dwóch miesiącach od ataku, czuje się już dobrze, choć o tamtym nocnym spacerze nie chce pamiętać - mówi ojciec Franka.

Kontakt ze służbami

Wszyscy, którzy rozpoznają napastnika, bądź byli świadkami zajścia, mogą skontaktować się z policją w celu w ustaleniu tożsamości agresora.

Informacje można przekazać, dzwoniąc na numer 22 603 91 58, telefon alarmowy 112 lub bezpośrednio do ojca pokrzywdzonego chłopaka: 537 673 997.

Można również napisać wiadomość na adres: krp1warszawa@policja.waw.pl.

Policja szuka tego człowieka | KRP Śródmieście
Policja szuka tego człowieka | KRP Śródmieście
Policja szuka tego człowieka | KRP Śródmieście

mp