Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Brutalne zabójstwo gimnazjalistki z Ursusa

Warszawa

| Google Glass © Rijans007/Wikimedia Commons, 2013fot. TVN Warszawa

Niespełna 15-letnia dziewczyna została zamordowana w mieszkaniu w Ursusie. Zginęła od kilkunatu ciosów nożem. Zbrodnia może mieć podtekst seksualny - podaje "Życie Warszawy".

Do okrutnego mordu doszło w mieszkaniu na pierwszym piętrze nowego bloku w Ursusie-Gołąbkach. Zmasakrowane zwłoki 15-letniej Joanny, uczennicy gimnazjum, znalazła w poniedziałek wieczorem jej matka.

Dziewczyna została wielokrotnie ugodzona nożem. Biegli policzyli, że zadano jej w sumie kilkanaście ciosów. - Przed śmiercią walczyła ze sprawcą - mówi jeden z oficerów Komendy Stołecznej Policji. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nastolatka wcześniej sama wpuściła zabójcę. – Musiała go znać – przypuszczają śledczy.

Choć z mieszkania zginęło kilka drobnych rzeczy oraz komputer, śledczy biorą pod uwagę kilka motywów, m.in. seksualny.

14-latka z trzydziestoparolatkiem

Pochodząca z rozbitej rodziny nastolatka mieszkała z ojcem. Relacje między nimi nie układały się najlepiej. Nastolatka o problemach z ojcem poinformowała szkołę, a ta sąd rodzinny. Według Macieja Gierosa z Sądu Okręgowego w Warszawie rodzinie przeprowadzono wywiad środowiskowy, ale sąd nie wszczął żadnego postępowania.

Pod koniec ubiegłego roku ojciec odkrył, że 14-letnia wówczas córka utrzymywała kontakty seksualne z trzydziestoparoletnim mężczyzną. Powiadomił policję. Mężczyzna - Marcin K. - został zatrzymany i aresztowany na trzy miesiące. Miał wyjść w lutym. Tymczasem w styczniu prokuratura zdecydowała się zwolnić go z aresztu, choć śledztwo przeciw niemu wciąż jest w toku. Ma się zakończyć w ciągu kilku tygodni.

Miała więcej partnerów

Jeszcze w poniedziałek w związku ze zbrodnią Marcin K. ponownie został zatrzymany. Policjanci nie wykluczają bowiem, że może być w nią zamieszany. - Przypuszczamy, że mógł się próbować zemścić na gimnazjalistce za to, że trafił za kraty - wyjaśnili dziennikarzom "ŻW". Jak ustalili śledczy, gimnazjalistka utrzymywała kontakty z kilkoma starszymi od siebie mężczyznami. Dlatego oprócz Marcina K. sprawdzają też innych partnerów nastolatki.

We wtorek wieczorem policja zatrzymała jeszcze dwie młode osoby, które również mogą mieć związek z tą sprawą. Znaleziono u nich część rzeczy skradzionych z domu ofiary w Ursusie. Para ma zostać przesłuchana.

js