Bruksela, Nowy Jork i Warszawa "Oburzeni" wyszli na ulice

Warszawa

fot

Zaledwie kilkaset osób wyszło w sobotę na ulice Warszawy w marszu "oburzonych" zorganizowanym na wzór inicjatyw z innych państw, głównie Hiszpanii. W marszu uczestniczyli też politycy, m.in. Wanda Nowicka oraz Ryszard Kalisz.

Manifestacja rozpoczęła się o godz. 12.00 przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego. Trasa prowadziła obok Ministerstwa Finansów, Narodowego Banku Polskiego, biura Komisji Europejskiej, Giełdy Papierów Wartościowych, prosto przed kancelarię premiera.

Manifestanci - głównie młodzi ludzie - nieśli transparenty z hasłami: "Ignoruj media, dowiaduj się sam", Chcemy mieszkań, nie kredytów", Nie tańcz, jak ci zagrają", "Hiszpanio jesteśmy z wami", "Stop tyranii rynku", "Nikt się nie spodziewał polskiej rewolucji" oraz "Stop eksperymentom na społeczeństwie. Szczepienia - ukryte fakty".

- Jestem tutaj, bo boję się o swoją przyszłość. Wiem, że bardzo trudno jest dostać się na studia, na które chciałbym pójść. Bardzo trudno - nawet jeśli skończę dobrą uczelnie - będzie mi też zdobyć pracę - mówił dziennikarzom jeden z uczestników Maciej Tyburski.

"Nie jesteśmy obojętni"

W manifestacji wzięło udział kilkaset osób, m.in. kilkoro Hiszpanów, którzy okupowali plac Puerto del Sol w Madrycie. Do młodych ludzi dołączyli też politycy, m.in. Wanda Nowicka z Ruchu Palikota oraz Ryszard Kalisz z SLD. Byli też przedstawiciele "Ruchu lokatorów mieszkań komunalnych". Stołeczną manifestację organizowało"Porozumienie 15 października", które powstało z inicjatywy uczniów Wielokulturowego Liceum Humanistycznego w Warszawie. Jego nazwa nawiązuje do hiszpańskich oburzonych, zwanych także Ruchem 15 maja od daty jego zainicjowania.

Głownie młodzi ludzie

Tego dnia Hiszpanie rozpoczęli w Madrycie okupację placu Puerto del Sol w proteście przeciwko skutkom kryzysu gospodarczego, rekordowemu bezrobociu, korupcji wśród polityków. Ruch skupia głównie ludzi młodych, studentów, ale również emerytów, bezrobotnych i niezadowolonych z warunków pracy.

"Zbyt długo im wierzyliśmy, że chcą zmieniać rzeczywistość. Teraz jesteśmy oburzeni. Bo wiemy, że każde rządy nie słuchają głosu społeczeństwa, że działają na naszą niekorzyść. Jesteśmy oburzeni kłamstwami i ignorancją płynącą z parlamentu. Jesteśmy oburzeni obecną sytuacją w Polsce" - czytamy na stronie Porozumienia 15 października.

W innych państwach

Mimo młodego wieku, ich postulaty dotyczą realnych problemów, takich jak polityka mieszkaniowa czy system demokratyczny, więc bardzo możliwe, że ten protest na fali młodzieńczego buntu będzie punktem wyjścia do szerszych protestów wielu środowisk, a następnie do negocjacji z rządzącymi – mówi Ekspert ekspert Instytutu Spraw Publicznych, socjolog Dominik Owczarek ekspert ISP.

W sobotę protesty oburzonych odbędą się również w stolicy Belgii. W Nowym Jorku manifestacja odbędzie się na Wall Street, w sercu finansowym miasta, gdzie protesty trwają od połowy września.

PAP/ran//ec