Bójka przy Hali Mirowskiej pod lupą policji. "Jeden z mężczyzn odgryzł ucho"

Warszawa

Waldemar K.Bójka przy Hali Mirowskiej

Policja kompletuje dowody w sprawie awantury, do której doszło na bazarze przy Hali Mirowskiej. Jej uczestnicy pobili się, a jeden z nich mógł stracić ucho. Wszystko nagrał jeden ze świadków zdarzenia.

O bójce informowaliśmy na tvnwarszawa.pl. Wysoki mężczyzna w długim czarnym płaszczu starł się z dwoma mężczyznami i kobietą. Według świadka, zdarzenie miało miejsce 20 października.

Policja zainteresowała się tą sprawą, lecz – jak powiedział w środę Robert Szumiata z komendy rejonowej na Śródmieściu – nie postanowiła jeszcze wszczynać postępowania.

- Cały czas trwają czynności. Kompletujemy materiał dowodowy. Dopiero po jego skompletowaniu zapadnie decyzja o możliwym wszczęciu dochodzenia - sprecyzował. Funkcjonariusze zabezpieczyli też film rejestrujący bójkę, nagrany przez jednego ze świadków.

Przewrócili i skopali

Jak dodał Szumiata, nie przesłuchano jeszcze uczestników bójki. Jeśli ktokolwiek ma na ich temat jakieś informacje, proszony jest o kontakt z policją. Można je przekazać anonimowo.

Na nagraniu widać, że ta grupa zachowuje się agresywnie. Wysoki mężczyzna plunął w twarz kobiecie, w obronie której stanęli jej współtowarzysze. - Przewrócili przeciwnika na ziemię i skopali go – relacjonował autor video.

Ten jednak się nie poddał i – jak dodał świadek – odgryzł jednemu ze swoich konkurentów ucho (co widać na filmie).

Zdaniem pana Waldemara (autora video), troje agresywnych uczestników ma problemy z narkotykami. Czwarty natomiast – jak dodawał – leczył się psychiatrycznie.

Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, agresywna grupa nie gościła na bazarze pierwszy raz. Zdaniem świadków, przychodzą tam regularnie.

kw//ec