Bójka przed Złotymi Tarasami. "Mieli kastet i teleskopową pałkę"

Warszawa

Bójka przed Złotymi Tarasamilife4style.pl
wideo 2/3

W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać bójkę, do której doszło w niedzielę. Agresywna młodzież pobiła się z ochroną centrum handlowego.

Do zadymy doszło na schodach, między centrum handlowym a dworcem Centralnym. Z filmu trudno wywnioskować, o co poszło. Nagranie trwa nieco ponad minutę i zaczyna się w chwili, gdy młodzi ludzie szarpią się już z jednym z ochroniarzy ze Złotych Tarasów. W grupie jest kilka dziewczyn - jedna z nich bije mężczyznę po głowie, a potem kopią go wspólnie, gdy ten traci równowagę.

W szerszym kadrze widać, że tuż obok trwają dwie inne przepychanki. W jednym miejscu trzej ochroniarze kogoś trzymają, w innym mężczyzna w garniturze bije się z kolejną młodą osobą. Wszystkiemu przypatruje się jeszcze kilka młodych osób, niektóre z wyraźnym rozbawieniem.

To ostatnie zwarcie przerywa policja, która w pewnym momencie pojawia się w kadrze, w sile dwóch mundurowych. Wspólnie z ochroną zatrzymują jednego z agresywnych chłopaków. Reszta uczestników bójki, w tym wszystkie dziewczyny, w ułamku sekundy znika ze schodów.

Trudno ocenić, ile osób bierze udział w całym zajściu, a ile to gapie i przechodnie. W ostatnich sekundach nagrania widać za to, jak policjant skuwa jednego z chłopaków.

Pałka i kastet

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie ze śródmiejską komendą policji. Jej rzecznik Robert Szumiata potwierdził, że do zdarzenia doszło w niedzielę około 17:30.

- Jedna osoba z grupy młodych ludzi pałką teleskopową wybiła szybę w drzwiach obrotowych do Złotych Tarasów. Interweniowała ochrona. Wtedy doszło do bójki, a na miejsce została wezwana policja - relacjonuje.

I dodaje, że zatrzymanych zostało 5 osób w wieku od 19 do 21. - Mieli ze sobą kastety i pałki teleskopowe - mówi rzecznik i dodaje, że w bójce poszkodowani byli przede wszystkim ochroniarze. Jeden z nich ma złamany nos, inni są poobijani.

Policja analizuje nagrania z monitoringu i przesłuchuje świadków - pracowników i osoby postronne. Postępowanie prowadzone jest w kierunku pobicia i uszkodzenie mienia, ale nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów.

O komentarz chcieliśmy poprosić także przedstawiciela Złotych Tarasów. W administracji centrum usłyszeliśmy jednak, że "nie ma możliwości połączenia" bo "takie mają procedury".

kz/r