Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

"Bohaterowie Basenu Narodowego" przed sądem. Internauci protestują

Warszawa

Bartłomiej Zborowski | PAP Kibice przed sądem

- Mam nadzieję, że to postępowanie nie będzie się toczyć z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu - powiedział we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 adwokat Łukasz Chojniak. Warszawski sąd ma dziś zdecydować o losie kibiców, którzy we wtorek wbiegli na murawę Stadionu Narodowego po tym, jak podano informację o prawdopodobnym odwołaniu spotkania. Grozi im nawet do 3 lat więzienia.

Zdjęcia mężczyzn szybko pojawiły się w mediach. Stali się oni symbolem zamieszania ze Stadionem Narodowym. Po "akcji" na stadionie trafili w ręce policji. Oprócz aresztu grozi im jeszcze kara grzywny bądź ograniczenia wolności.

Chojniak podkreślił, że tak wysoką karę przewiduje ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych. - My zawsze domagamy się, żeby prawo było surowe i stworzyliśmy sobie takie. (...) To jest przestępstwo, ale ja mam poważne wątpliwości czy była tam szkodliwość społeczna czynu. Nie było meczu, nic złego się nie wydarzyło, a ci panowie paradoksalnie rozładowali atmosferę. Mam nadzieję, że to postępowanie nie będzie się toczyć - podkreślił adwokat w TVN24.

Wypuścić ich

W obronie zatrzymanych wystąpili internauci. Na Facebooku powstała nawet specjalna grupa "Uwolnić Bohaterów Basenu Narodowego", którą "lubi" już ponad 20 tys. osób. "Chłopakom grozi 5 tys. zł grzywny lub 3 lata więzienia. Za rozbawienie całej Polski. Absurd!" - piszą założyciele profilu. Internauci gorąco popierają akcję.

Zatrzymanie mężczyzn gorąco komentują też internauci na Kontakcie 24. "PZPN i NCS powinni tym dwóm moim nowym Idolom publicznie podziękować i wręczyć dożywotnie karnety na mecze polskiej kadry. Gdyby nie fakt, iż rozładowali nerwową atmosferę panującą na Narodowym, mogłoby dojść do burd i zdewastowania naszej chluby narodowej" - pisze Dorota.

A Marek dodaje: "Jeżeli będzie taka potrzeba, to zrobimy manifest przed sądem w sprawie tych dwóch chłopaków, którzy tak naprawdę wnieśli dużo uśmiechu w tą kompromitację NCS-u".

Jakie jest Wasze zdanie? Piszcie na kontakt24@tvn.pl.

Czytaj więcej na tvn24.pl

mn/mat/k//tvn24.pl