Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Boeing to "siła wyższa". Odszkodowań nie będzie

Warszawa

fot

Pasażerowie, którzy z powodu awaryjnego lądowania Boeinga na warszawskim lotnisku im. Chopina nie wylecieli w planowany lot, nie dostaną odszkodowania od przewoźnika. To dlatego, że przerwa w ich podróży spowodowana została przez tzw. siłę wyższą. Mogą jednak liczyć na zwrot kosztów biletu.

W myśl unijnych przepisów, odszkodowanie nie będzie wypłacone, jeśli przerwa w podróży nastąpi na skutek tzw. siły wyższej - np. zderzenia samolotu z ptakami czy awaryjnego lądowania, które zablokowało pracę lotniska, a także zjawisk pogodowych o nasilonym charakterze, mających wpływ na operacje lotnicze (mgły, burze, wyładowania atmosferyczne, opady deszczu, śnieżyca, grad, porywisty wiatr). - Chodzi też o następstwa niektórych zdarzeń naturalnych, np. chmurę pyłu wulkanicznego po wybuchu wulkanu - wyjaśniła rzeczniczka Urzędu Lotnictwa Cywilnego Katarzyna Krasnodębska.

Ponieważ są to zjawiska "pozostające poza skuteczną kontrolą przewoźników lotniczych" i "nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków", to zgodnie z postanowieniami unijnego rozporządzenia z 2004 r. przewoźnik lotniczy nie jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania - podkreślił ULC.

Krasnodębska przypomniała, że w przypadku przerwania podróży, linia lotnicza musi zapewnić pasażerom transport do miejsca docelowego. Osoby oczekujące na swój lot dostaną wyżywienie, zakwaterowanie lub zwrot kosztów biletu, jeśli zrezygnują z podróży.

Posiłki, napoje, zwrot kosztów biletu

Pasażer oczekujący na połączenie może domagać się - jak powiedziała rzeczniczka - m.in. bezpłatnych napojów i posiłków "adekwatnie do czasu oczekiwania". W przypadku, gdy trzeba przenocować, przewoźnik musi zapewnić hotel i transport do niego. Pasażerowie przerwanego albo opóźnionego lotu mają też prawo do wykonania dwóch połączeń telefonicznych na koszt przewoźnika.

Gdy pasażerowie zrezygnują z odwołanego albo opóźnionego (powyżej 5 godzin) lotu, firma lotnicza musi zwrócić im koszt biletu. Można też zmienić rezerwację na najbliższy albo najbardziej dogodny dla pasażera i przewoźnika lot, na który dostępne są wolne miejsca.

Czytaj także na tvn24.pl

tvn24.pl///jk//bgr