Bobry nad Wisłą. "Może chciały zobaczyć pomnik?"

Warszawa

Tu był bóbr - fot. Jarosław/Kontakt24
Zjadły korę i odpłynęły - fot. Jarosław/Kontakt24
Tu był bóbr - fot. Jarosław/Kontakt24
Zjadły korę i odpłynęły - fot. Jarosław/Kontakt24
Tu był bóbr - fot. Jarosław/Kontakt24
Zjadły korę i odpłynęły - fot. Jarosław/Kontakt24

Wisła nazywana jest przez przyrodników "ostatnią dziką rzeką Europy". Aby się utwierdzić w tym przekonaniu nie trzeba ruszać w daleką podróż kajakiem. Wystarczy wybrać się na spacer po ... Cyplu Czerniakowskim. Jarosław zauważył tam ślady warszawskich bobrów i przesłał na zdjęcia na Kontakt24

- Kiedyś bóbr się pojawił obok ZOO i ludzie go fotografowali. Mieszkają na całej długości Wisły, dlatego można je spotkać na dalekim Tarchominie, ale też obok Cypla Czerniakowskiego. Może tym razem bóbr chciał obejrzeć pomnik sapera? – żartuje Andrzej Kruszewicz, dyrektor stołecznego ZOO.

Mieszkają w norach przy brzegu

Bóbr na Czerniakowie pojawił się jednak z bardziej prozaicznych powodów. – Ścinają drzewa bo żywią się korą – potwierdza Kruszewicz i zapewnia, że zwierzęta nie są groźne dla spacerowiczów. Nie należy się obawiać też, że zbudują tamę na Czerniakowie. – W Warszawie mieszkają w norach przy brzegu, dlatego nie potrzebują budować tam – mówi dyrektor ZOO. Bóbr jest w Polsce gatunkiem chronionym.

band//ec