Blokada, płonące opony i policja. Protest na budowie A2

Warszawa

| Fakty TVNfot

Kilka godzin trwał protest podwykonawców autostrady A2, którzy blokowali drogę pomiędzy Żyrardowem a Sochaczewem. Domagają się od generalnego wykonawcy, chińskiego konsorcjum COVEC, wypłaty zaległych pieniędzy za wykonaną pracę. Na miejscu pojawiła się policja.

Ruch na drodze krajowej nr 50 został zablokowany po godzinie 10.00. Na miejsce przyjechała policja i budowlańcy zostali zmuszeni do złagodzenia protestu. - Jeden z mężczyzn został zakuty w kajdanki. Po spisaniu jego danych został wypuszczony - relacjonuje Piotr Borowski, reporter TVN 24.

Jak zapewniają budowlańcy, będa protestować do czasu, aż ktoś od głównego wykonawcy albo z rządu poda konkretny termin spłaty długu. Niezapłacone należności oszacowali na sumę ok. 30 milionów złotych.

- Z protestującymi spotkał się kierownik kontraktu, ale powiedział tylko, że dopóki nie skończy się protest, nie będzie z nikim rozmawiał - dodaje reporter TVN 24. Niestety do porozumienia wciąż bardzo daleko, bo podwykonawcy zapowiedzieli, że w środę znów będą blokować drogę.

Spłacają po trochu

Przedsiębiorcy obawiali się, że Chińczycy zerwą kontrakt, zejdą z budowy i nie wywiążą się ze swoich zobowiązań finansowych. Rzecznik ministerstwa infrastruktury Mikołaj Karpiński poinformował jednak, że takiego niebezpieczeństwa na razie nie ma. Tak przynajmniej wynika z obietnicy głównego wykonawcy. Prezes COVEC Yuanming Fang podpisał oświadczenie, w którym zapewnił, że jego firma ureguluje płatności wobec podwykonawców i dostawców do 30 maja.

Jak mówią budowlańcy, na razie tylko nielicznym wpłynęły na konto zaległe pieniądze. - Była to spłata najstarszych zaległości. Teraz czekamy na resztę. Pozostali czekają na ostateczne decyzje Chińczyków, dotyczące dalszej współpracy. Być może zapadną one po 1 czerwca – mówił wczoraj w TVN 24 Krzysztof Zadrożny z firmy Techno Car. Ta wypożyczała chińskiemu wykonawcy generalnemu sprzęt budowlany.

Wygrali niską ceną

Fragment autostrady A2 od Strykowa pod Łodzią do Konotopy w okolicach Warszawy ma być ukończony w maju 2012 r. i kosztować ok. 3,2 mld zł. 91-kilometrowy odcinek podzielono na 5 fragmentów: 29,2 km (Stryków - okolice Bolimowa), 16,9 km (Bolimów - granica woj. łódzkiego), 20 km (od granicy woj. łódzkiego do granic powiatu grodziskiego), 17,6 km (przez gminy Jaktorów i Grodzisk Mazowiecki) i 7,1 km (Pruszków - węzeł Konotopa).

Generalnym wykonawcą pierwszego i trzeciego z tych odcinków jest chińskie konsorcjum COVEC. Za kilometr gotowej autostrady Chińczykom trzeba będzie zapłacić średnio ok. 26,5 mln zł. Ceny wykonawców pracujących na innych odcinkach polskich autostrad są nawet dwukrotnie wyższe.

bf/mz

fot
| Fakty po południu