Biletomat nie wydał reszty? Możesz złożyć reklamację

Warszawa

Fakty TVN"Żółty dusigrosz, bez reszty pazerny"

Pasażer kupuje bilet i należy mu się reszta, ale zamiast tego pojawia się pytanie, czy może reszty nie być. Bo automat z biletami nie ma 10 groszy. Reporter "Faktów" TVN sprawdził, jak upomnieć się o swoje i gdzie trafia nadwyżka.

- Żółty dusigrosz, bez reszty pazerny - tak żartobliwie o biletomacie mówi Paweł Abramowicz, reporter "Faktów", który zajął się tematem. Okazuje się bowiem, że maszyna może odmówić wydania nam 10 groszy reszty. Na własnej skórze przekonał się o tym inny nasz dziennikarz.

"Z automatami nie rozmawiam"

Paweł Blajer z TVN24 BiS kupił bilet i czekał na resztę. Ale zamiast niej automat wydał komunikat, że reszta nie może być wydana. W dodatku zapytał, czy ten akceptuje stratę 10 groszy.

- Mnie to zaskoczyło, że ktoś wprost prosi, żebym zaakceptował to, że mi nigdy nie odda - mówił zdziwiony Blajer.

W starciu z biletomatem możemy nagle poczuć się jak w klasycznej sytuacji ze sklepu, gdy ekspedientka uprzejmie pyta "mogę być winna grosika?". O ile jednak w kontakcie z drugim człowiekiem, nie sposób odmówić, to co odpowiedzieć maszynie?

- Zazwyczaj z automatami nie rozmawiam - stwierdził pan Józef. Jedna z mieszkanek Warszawy zauważyła z kolei, że nawet jeśli nie chcemy, musimy nadążać za rozwojem technologii. - Żyjemy w świecie automatów i te automaty nas naprawdę zmuszają do innego życia - mówiła kobieta.

Reklamacja jest możliwa

Skąd w ogóle bierze się problem 10 groszy? Jak wyjaśnił urzędnik biura prasowego Zarządu Transportu Miejskiego, automaty czasem nie mają drobnych, żeby wydać resztę. Możemy jednak je odzyskać. - Trzeba złożyć do nas reklamację - mówi Tomasz Kunert.

Pieniądze, po które nikt się nie zgłosi trafiają do budżetu miasta. - To jest taki prezent. To trochę tak, jakby klient chciał dać napiwek z racji tego, że został porządnie obsłużony w restauracji - stwierdził Blajer.

Jak podsumował reporter "Faktów" kwota ta jest niewielka, więc nie warto debatować czy to jest napiwek, prezent czy darowizna. - Wszak jak wiadomo, reszta jest milczeniem - skwitował.

Paweł Ambramowicz, "Fakty" TVN /kk/b