Będzie proces ws. rozbiórki zabytkowej kamienicy na Powiślu

Warszawa

Zabytkowy budynek został rozebrany | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Sterta cegieł przy Zajęczej | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Budynek zburzony | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Tyle zostało z budynku | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Została sterta cegieł | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ciężki sprzęt przy Zajęczej | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Zabytkowy budynek został rozebrany | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Sterta cegieł przy Zajęczej | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Budynek zburzony | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Tyle zostało z budynku | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Została sterta cegieł | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Ciężki sprzęt przy Zajęczej | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

Przed warszawskim sądem rejonowym będzie toczył się proces w sprawie rozbiórki latem zeszłego roku zabytkowej kamienicy przy ul. Zajęczej. Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora o warunkowe umorzenie postępowania.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia - zaznaczając, że na obecnym etapie sprawy nie dostrzega przesłanek do umorzenia - wyznaczył termin rozpoczęcia procesu na 29 maja.

Prokuratura wnioskowała o umorzenie

Ponad dwa tygodnie temu, pierwsi poinformowaliśmy, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ wystąpiła do sądu o warunkowe umorzenie bez procesu sprawy kobiety, która wydała decyzję o rozbiórce. Wybudowana sto lat temu przy ul. Zajęczej kamienica powstała jako dom dla pracowników elektrowni Powiśle i - jak informowano - od ponad 10 lat nie była zamieszkana.

Prokuratura, która badała sprawę, oskarżyła kobietę o nieumyślne zniszczenie zabytku - zagrożone karą do dwóch lat więzienia.

- Ze względu na taką kwalifikację czynu prokuratura wniosła o warunkowe umorzenie - powiedział PAP prok. Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Warunkowego umorzenia nie stosuje się do sprawców czynów zagrożonych karą przekraczającą trzy lata pozbawienia wolności, natomiast umyślne zniszczenie zabytku zagrożone jest kara do pięciu lat więzienia.

Sąd rozpatrzy sprawę

W czwartek sąd zdecydował się rozpatrzyć sprawę na procesie; zastrzegł, że nie przesądza to końcowej decyzji i ewentualnego potwierdzenia ocen prokuratury.

- To dobrze, że sprawa będzie toczyć się dalej i o jej rozstrzygnięciu zdecyduje ostatecznie sąd - skomentowała Agnieszka Kłąb z wydziału prasowego stołecznego ratusza.

Dodała, że "nie może być tak, że podmiot kupuje obiekt objęty opieką konserwatorską, korzysta z tego powodu z pewnych preferencji, dostaje bonifikatę na zakup, a potem zniszczenie tego obiektu tłumaczone jest brakiem świadomości o tym, że był to obiekt zabytkowy".

- Naszym zdaniem kupujący wiedział, że ma do czynienia z zabytkiem - zaznaczyła Kłąb.

Ponad 100 lat historii

Do zburzenia zabytkowej willi na Powiślu doszło w sierpniu 2013 roku. Budynek został wybudowany ok. 1904 r.. W czasie II wojny światowej został uszkodzony, odbudowano go w 1945 roku. Willa była podpiwniczona, miała wysokie poddasze o konstrukcji murowanej z drewnianą konstrukcją dachu.

WILLA PRZED ROZBIÓRKĄ I PO:

Tak budynek wyglądał przed rozbiórką
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

PAP/b

Została sterta cegieł
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl