Bartoszewski ma swój skwer. "Chcemy brać przykład z życiorysu"

Warszawa

Rafał Motyl / urząd miastaSkwer Władysława Bartoszewskiego na Woli

Skwerowi przy ulicy Ogrodowej w niedzielę oficjalnie nadano imię Władysława Bartoszewskiego. Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że chce by było to miejsce spotkań, życzliwości i dialogu.

Skwer powstał na tyłach sądów, po południowej stronie ul. Ogrodowej, pomiędzy ul. Białą, a al. Jana Pawła II.

W uroczystości odsłonięcia tablic na skwerze uczestniczyła prezydent Warszawy.

"Miejsce spotkań, życzliwości i dialogu"

"Nadając temu skwerowi imię Władysława Bartoszewskiego, podkreślamy, że chcemy brać przykład z bogatego życiorysu, który mógłby z nawiązką złożyć się na biografie kilku ludzi. Chciałabym, aby skwer Pana Profesora stał się miejscem spotkań, życzliwości i dialogu. By rozwijał wartości, którym zawsze wierny był dzisiejszy bohater" – napisała Hanna Gronkiewicz-Waltz na Facebooku.

Upamiętnienie Bartoszewskiego to pomysł jednego z działaczy Nowoczesnej Mariusza Malinowskiego. Napisał petycję i zebrał pod nią ponad 3 tys. głosów poparcia.

Decyzję w sprawie nadania imienia podjęli radni miasta w październiku. Wówczas 37 osób było "za". Prawo i Sprawiedliwość wstrzymało się od głosu. CZYTAJ WIĘCEJ.

Spór o skwer, fragment programu "Polska i Świat"
Patryk Rabiega, TVN24

ran/mś