Barierki zniknęły, wrócili grafficiarze

Warszawa

fot | | Fakty o Świecie TVN24 BiS
fot | | From Official Website
fot | | Eurosport
fot | | facebook.com/ Mini Market
fot | | Fakty o Świecie TVN24 BiS
fot | | From Official Website
fot | | Eurosport
fot | | facebook.com/ Mini Market
fot | | Fakty o Świecie TVN24 BiS
fot | | From Official Website

Jeszcze w poniedziałek grodziły dostęp do muru okalającego Tor Wyścigów Konnych na Służewcu. Dziś już ich nie ma. Za to na zamalowanym fragmencie pojawiają się nowe graffiti.

- Barierki zostały zdemontowane - powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl Przemysław Kulesza z biura prasowego Totalizatora Sportowego, właściciel służewieckiego toru.

Na zamalowanym fragmencie muru pojawiają się za to nowe graffiti. Widać je na zdjęciach, które można znaleźć na jednym z profili na portalu społecznościowym Facebook.

Hip-hopowcy są niezadowoleni

O akcji zamolowania muru pisaliśmy na tvnwarszawa.pl już w sobotę. W miejscu największej galerii graffiti w Posce miała powstać reklama adidasa. Pomysł, a raczej sposób w jaki akcja została przeprowadzona spotkał się ze wściekłością osób związanych z kulturą hip-hop. Na płocie, który zasłaniał mur, pojawiły się wyrazy niezadowolenia. Ich autorzy nie przebierali w słowach.

Protest trwa też w internecie. Oprócz tysięcy komentarzy m.in. na naszej stronie, powstały też grupy sprzeciwu w portalu społecznościowym Facebook. Niezadowoleni z pomysłu warszawiacy opublikowali setki komentarzy na oficjalnym profilu Adidasa, który ma blisko 2 miliony fanów na całym świecie.

W niedzielę firma Adidas postanowiła zareagować na tę falę niezadowolenia. - Jesteśmy firmą, która na bieżąco śledzi opinie i działa w sposób odpowiedzialny, więc podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu prac nad projektem, aby z rozwagą zweryfikować podjęte działania oraz dalsze kroki - poinformował Krzysztof Sak z Adidasa.

Zamalowali 500 metrów muru

Do niedzielnego popołudnia 500 metrów bieżących galerii zniknęło pod czarną farbą. Nie wiadomo, co miała przedstawiać szykowana w tym miejscu reklama. Firma informowała tylko, że szykować miało ją 15 osób, prawdopodobnie wynajętych grafficiarzy.

- Firma uważa zajście za ogromne nieporozumienie oraz błąd, który nie powinien się wydarzyć, uznając brak konsultacji ze środowiskiem za główną przyczynę skandalicznego zajścia. Firma przygotowuje oficjalne przeprosiny, zwracając się do nas oraz do środowiska z prośbą o pomoc w ustaleniu sposobu naprawienia tego aktu wandalizmu – czytamy w oświadczeniu, jakie zostało opublikowane zaraz po poniedziałkowym spotkaniu na facebookowym profilu dj-a.

600 V zapowiada także, że zawiesza na razie współpracę z firmą Adidas przy cyklu imprez Super Mc oraz Dancehall Originals. Imprezy odbędą się, ale z tygodniowym opóźnieniem i pod innym szyldem.

Malowanie nielegalne

Okazało się także, że dom mediowy, który prowadzi kampanię promocyjną firmy Adidas, nie miał zgody na zamalowanie ani ogrodzenie muru przy Torze Wyścigów Konnych.

Właścicielem toru - więc i muru - jest Totalizator Sportowy, który był zaskoczony informacją o powstającej reklamie. Firma zareagowała, wydając oświadczenie. - Mur od lat jest traktowany jako przestrzeń publiczna, w której obowiązuje nieformalna akceptacja dla aktywności środowiska grafficiarzy, którą w pełni respektujemy, nie wydając formalnych czy nieformalnych zgód lub zezwoleń na tworzenie graffiti – czytamy w oświadczeniu.

WIDOK NA BARIERKI PRZY MURZE TORU SŁUŻEWIECKIEGO:

myk/par