Banglijczyk, maturzysta, śpiewaczka. Nowe postaci w dzielnicowych radach

Warszawa

Oficjalne wyniki dla WarszawyTVN24
wideo 2/4

Lokalna polityka wciągnęła w swe szeregi nie tylko doświadczonych, politycznych wyjadaczy. Po wyborach w radach dzielnic pojawiło się wiele nowych twarzy. W Wilanowie karierę samorządową zaczyna mezzosopranistka. Zaufanie mieszkańców Włoch zdobył przedsiębiorca z Bangladeszu, a na Białołęce - młody działacz, który oprócz nowych obowiązków radnego, będzie musiał wkrótce uporać się także z maturą.

Z Bangladeszu przeprowadził się do Warszawy i po blisko 13 latach został radnym dzielnicy. Mahbub Siddique-Olesiejuk, bo o nim mowa mieszka we Włochach. Ma 42 lata, prowadzi własną działalność gospodarczą, skończył medycynę na jednej z moskiewskich uczelni, gdzie poznał swoją obecną żonę - Polkę. Interesuje się finansami. Sam o sobie mówi, że jest "lokalnym społecznikiem". Przez ostatnie lata działał w dzielnicowym zespole do spraw budżetu partycypacyjnego. Radnym próbował zostać już cztery lata temu, ale się nie udało. - Startowałem wtedy z ósmego miejsca, a byłem trzeci, niewiele zabrakło - wspomina.

Teraz startował z pozycji czwartej, z list Koalicji Obywatelskiej. Zdobył 517 głosów (blisko 8 proc. w skali swojego okręgu) i ósme miejsce wśród wszystkich startujących do rady dzielnicy kandydatów.

W rozmowie z nami przekonuje, że we Włochach żyje mu się doskonale. - Mieszkańcy tu są bardzo mili. Kiedy wychodzę na spacer z żoną, to zagadują, uśmiechają się. Jest mi tu bardzo, bardzo dobrze - stwierdza.

W kampanii deklarował między innymi zwiększenie liczby miejsc parkingowych na Niskim i Wysokim Okęciu, budowę ścieżki rowerowej wzdłuż ulicy 1 sierpnia czy organizację bezpłatnych zajęć sportowych dla dorosłych. - Tworzyłem swój program w rozmowach z mieszkańcami. Pytałem ich, co by chcieli w dzielnicy, czego brakuje. Oni mi powiedzieli - mówi.

Sukces nowego radnego zauważyły nie tylko polskie media. Na swoim Facebooku Siddique-Olesiejuk udostępnia liczne wzmianki, które pojawiły się o nim również w bengalskich przekazach. - To zainteresowanie jest dla mnie naprawdę bardzo miłe - podkreśla nowy radny.

Była modelka, dziś matka Polka

Kolejną osobą, która zwraca uwagę jest Marta Turska - świeżo upieczona radna Wawra. Choć w tej dzielnicy jest nowa, to z samorządowej aktywności znać ją mogą mieszkańcy Woli, gdzie pełniła mandat radnej przez ostatnie cztery lata, będąc przy tym przewodniczącą dzielnicowej komisji kultury. Jak sama pisze w mediach społecznościowych, wraz z rodziną kilka lat temu przeprowadziła się do Wawra, stąd zmiana dzielnicy.

Do rady Woli (w poprzednich wyborach) Turska startowała z list Platformy Obywatelskiej, teraz - z Koalicji Obywatelskiej. Zanim jednak zaangażowała się w politykę próbowała swoim sił między innymi jako modelka. Była uczestniczką pierwszej edycji programu TVN "Top Model" (wtedy jeszcze jako Marta Szulawiak). Przeszła etap castingów, dostała się do domu modelek, w którym zajęła dziewiąte miejsce. Po programie nie kontynuowała kariery w modelingu.

Obecnie jest aktywna w mediach społecznościowych, prowadzi bloga o nazwie "Wiocha u Turskich", w nagraniach, postach czy wywiadach określa się mianem "matki Polki".

W swojej kampanii stawiała głównie na takie hasła jak rodzina, ekologia, kultura i pomoc seniorom. Zadeklarowała między innymi starania o budowę parków linowych w wawerskich lasach, kluby malucha czy stworzenie Folwarku Wawer - gospodarstwa ze zwierzętami w pobliżu Plaży Romantycznej. W wyborach zdobyła 617 głosów (6 proc. w skali całego okręgu).

Radna i śpiewaczka operowa

Z Włoch i Wawra przenosimy się do Wilanowa, gdzie naszą uwagę zwróciła Izabela Kopeć - nowa radna tej dzielnicy, a także polska śpiewaczka operowa.

Kopeć startowała do rady z ramienia stowarzyszenia Pozytywny Wilanów, zdobyła 266 głosów (5,75 proc. w skali okręgu). "Dziękuję za zaufanie i wsparcie. To zaszczyt reprezentować was w Wilanowskiej Radzie Dzielnicy. Nie zamierzam rezygnować z koncertów i muzyki, które są dla mnie równie ważne. Mam nadzieję, że pogodzę te dwie wartości" - napisała na swoim Facebooku po ogłoszeniu wyników. Podkreśliła też, że chciałaby wykorzystać "swój dorobek artystyczny i doświadczenie do tego, aby stworzyć w Wilanowie miejsca kultury takie jak sala koncertowa, amfiteatr czy szkoła muzyczna".

Kopeć koncertuje często zarówno w kraju, jak i zagranicą. Na swojej stronie internetowej pisze o sobie w następujący sposób: "Doskonale wykształcony mezzosopran liryczny z naturalną predyspozycją do eksperymentowania z różnymi stylami i gatunkami muzyki, dźwiękiem i artystyczną formą". Obecnie przygotowuje kolejną płytę, wraz z Orkiestrą Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie.

Po szkole do rady dzielnicy

Z południa Warszawy wędrujemy na północ - na Białołękę, gdzie mandat radnego dzielnicy zdobył Bartosz Dąbrowa. To jeden z najmłodszych radnych w historii warszawskiego samorządu. - Chodzę do liceum Witkiewicza, jestem w klasie maturalnej - przyznaje w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Dąbrowa startował z list Koalicji Obywatelskiej, jest członkiem Młodych Demokratów, w przeszłości działał w Młodzieżowej Radzie Dzielnicy na Białołęce i w Młodzieżowej Radzie Warszawy. Tegoroczną kampanię prowadził pod hasłem: "Świeże spojrzenie. Lepsza Białołęka". Deklarował między innymi utworzenie nowych stref aktywności lokalnej, doświetlanie ulic czy starania na rzez rewitalizacji obiektów sportowych. Uzyskał łącznie 745 głosów (6,26 proc. w skali swojego okręgu).

- Jestem trochę zaskoczony, że aż tak wysoki wynik udało się osiągnąć. Nie udałoby się to bez pomocy mojego sztabu, który był złożony z bardzo młodych osób, w większości jeszcze niepełnoletnich, którzy poświęcali nawet po kilkanaście godzin dziennie, żeby mi pomóc - komentuje swój rezultat. Pytany, czy nie obawia się kumulacji nowych obowiązków radnego z nauką do matury przekonuje, że wszystko zależy od "umiejętności mądrego zarządzania swoim czasem".

- Do matury moje działania mogą być nieco mniej intensywne niż po maturze, ale cały czas będę działał i pracował na rzecz mieszkańców - zapewnia. Po liceum planuje pójść na studia związane z marketingiem i biznesem międzynarodowym, a także studia prawnicze. - Z polityką różnie bywa. Raz się w niej jest, innym razem już nie, więc chciałbym, żeby w moim życiu zawodowym była dodatkiem - podsumowuje.

Lądował jakiem w Smoleńsku

Z Białołęki przenosimy się do Rembertowa, gdzie mandat radnego ponownie zdobył Artur Wosztyl - pilot Jaka-40, który lądował w Smoleńsku krótko przed katastrofą prezydenckiego tupolewa Tu-154M.

Wosztyl startował z pierwszego miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości. Uzyskał 259 głosów (8,41 proc. w skali okręgu), zdobywając tym samym ósmy wynik spośród wszystkich kandydatów startujących do rady dzielnicy.

Wosztyl nie jest samorządowym debiutantem. Był radnym również w poprzedniej kadencji, w której pełnił też funkcję przewodniczącego komisji oświaty, kultury i spraw społecznych. Jako radny przez minione cztery lata złożył ponad 30 interpelacji.

W 2015 roku próbował swoich sił także jako kandydat na posła - startował z list Prawa i Sprawiedliwości - bezskutecznie. Zdobył 962 głosy, co nie pozwoliło na zdobycie mandatu.

Kto w radzie miasta?

Znanych nazwisk (niekoniecznie związanych z polityką) nie zabraknie też w nowej radzie miasta. W ławach Koalicji Obywatelskiej zasiądzie były piłkarz i trener Dariusz Dziekanowski, związany w przeszłości między innymi z Polonią i Legią. W poprzedniej kadencji - radny Mazowsza. Radnym będzie także Tadeusz Ross - satyryk, aktor znany z filmów i seriali, a w ostatnich latach także polityk - był posłem i europosłem z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Pracę radnej kontynuować będzie także Anna Nehrebecka - aktorka filmowa i teatralna, która również z ramienia Platformy Obywatelskiej zasiada w Radzie Warszawy od 2010 roku.

Ciekawostką jest też fakt, że w nowej radzie znajdzie się dwóch Piotrów Mazurków. Pierwszy to wieloletni radny Platformy Obywatelskiej (teraz Koalicji Obywatelskiej), drugi to debiutant - startujący z list Prawa i Sprawiedliwości w okręgu obejmującym Bemowo, Ursus i Włochy.

Komu się nie udało?

Wróćmy do rad dzielnic i spójrzmy na tych, którym nie udało się zdobyć mandatu. Jednym z takich kandydatów jest Maciej Gnatowski znany szerzej jako Wujek Samo Zło. Raper startował na radnego dzielnicy Wola z list komitetu Jana Śpiewaka Wygra Warszawa. Prowadził dość intensywną kampanię, a mieszkańcy często mogli go zobaczyć podczas rozdawania ulotek. Ostatecznie zdobył 512 głosów - za mało na wejście do rady.

Mandatu nie zdobyła też Dominika Kalisz, której sylwetkę kilka dni temu przybliżał program "Czarno na białym". Żona znanego polityka Ryszarda Kalisza chciała być dzielnicową radną na Bielanach. Startowała z list stowarzyszenia Razem Dla Bielan, na czele którego stoi wiceburmistrz, były polityk SLD Grzegorz Pietruczuk. Choć bezpartyjna organizacja osiągnęła duży sukces zdobywając dziewięć mandatów w 25-osobowej radzie, Dominice Kalisz głosów zabrakło. Prawniczka zdobyła ich 376.

Oficjalne wyniki

W środę Państwowa Komisja Wyborcza przedstawiła oficjalne wyniki wyborów we wszystkich 18 dzielnicach. Wszędzie z wyjątkiem Pragi Północ najwięcej głosów zdobyła Koalicja Obywatelska. Samodzielną większość zdobyła w sześciu dzielnicach (Wola, Wilanów, Śródmieście, Mokotów, Ursynów i Praga Południe) – tu będzie mogła rządzić bez żadnego koalicjanta.

Prawo i Sprawiedliwość okazało się lepsze na Pradze Północ, ale nie zdobyło tam stabilnej większości. Ma 9 mandatów. Koalicja Obywatelska – 7, Kocham Pragę – 4, SLD – 2, a jeden mandat przypadł Grzegorzowi Walkiewiczowi z komitetu Wygra Warszawa. Ostatecznie więc o tym, kto będzie rządził dzielnicą zdecydują negocjacje koalicyjne między poszczególnymi ugrupowaniami.

W Radzie Warszawy żadna koalicja nie będzie potrzebna. Platforma z Nowoczesną w 60-osobowej radzie zdobyły łącznie 40 mandatów, więc mogą rządzić samodzielnie. W opozycji znalazło się tylko Prawo i Sprawiedliwość, które wprowadziło 19 radnych i jedna radna z lista Sojuszu Lewicy Demokratycznej - Monika Jaruzelska.

Główne zdjęcie: TVN24, M.Siddique / mat.wyborcze, B.Dąbrowa / mat.wyborcze

Karolina Wiśniewska