Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Awaryjne lądowanie przez szybę? "Pilot podał inną przyczynę"

Warszawa

fot. TVN24

"Byłem na pokładzie samolotu PLL LOT, który awaryjnie lądował na Okęciu w Warszawie. Był niemal komplet pasażerów, w tym czterech europosłów z Polski" - napisał na swojej stronie eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki. Chodzi o samolot Boeing 737, który awaryjnie lądował w Warszawie dwa dni po Boeingu 767. Zdaniem Czarneckiego "pilot powiedział, że przyczyną awarii była niezamknięty luk bagażowy".

LOT poinformował, że przyczyną zawrócenia samolotu była nieszczelna szyba w kokpicie. Samolot wyleciał z lotniska na warszawskim Okęciu o 19.35. Kilkanaście minut po starcie maszyna zawróciła z przyczyn technicznych.

- Samolot lecący do Brukseli zawrócił po stwierdzeniu przez kapitana nieszczelności okna. Stało się to tuż po starcie - powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl rzecznik LOT Leszek Chorzewski. Samolot wystartował tuż przed godz. 21.00.

Chorzewski nie chciał komentować dziś informacji Czarneckiego. – Moja wiedza w dniu dzisiejszym jest taka sama, jak wczoraj. Przyczyną była nieszczelność szyby – powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl. Jednocześnie zastrzegł, że do tej pory nie zapoznał się z raportem, który powstał po awaryjnym lądowaniu.

- Poza tym, nie jestem upoważniony do przekazywania wewnętrznych informacji firmy opinii publicznej. Musze się skonsultować z władzami firmy – dodał.

Dziwny lot

Czarnecki tak wspomina feralny lot. "Wylot samolotu był opóźniony o przeszło 3 godziny. Samolot wystartował po 19:30 zamiast o 16:25. Po 20 minutach lotu w kierunku Brukseli zawrócił na Okęcie. Jednak pilot podał inną przyczynę, niż ta, którą podały media: nie chodziło o pękniętą szybę, ale o niezamknięty luk bagażowy. Nie sądzę, aby pilot coś chciał ukryć przed nami. Gdyby szyba była pęknięta prawdopodobnie wymieniono by cały samolot. A tak po niespełna godzinie oczekiwania wystartowaliśmy" - napisał eurposeł.

I zaznaczył, że "na pokładzie był niemal komplet pasażerów, w tym czterech europosłów z Polski: poza mną Jacek Saryusz-Wolski, Jacek Protasiewicz i Wojciech Olejniczak".

Czytaj także na tvn24.pl

tvn24.pl//mn//mat