Awaryjne lądowanie na Lotnisku Chopina

Warszawa

Lądowanie samolotu oraz akcja straży lotniczej, film Lech Marcinczak, Tomasz Zieliński, Dawid Krysztofiński/tvnwarszawa

Dramatyczne chwile i szczęśliwe zakończenie - tak przebiegło awaryjne lądowanie boeinga 767 na Lotnisku Chopina, w którym nie udało się wysunąć podwozia. Pilot musiał wylądowac na "brzuchu" samolotu trąc kadłubem o pas lotniska. Nikt z przebywających na pokładzie 231 osób nie ucierpiał.

Samolot LOT-u z Nowego Jorku do Warszawy miał problemy z lądowaniem - pilotom nie udało się wysunąć ani jednej części podwozia. Od granicy Polski eskortowała go para myśliwców, których piloci mieli obejrzeć samolot z zewnątrz.

Samolot przez około 40 minut kołował nad Mazowszem. W końcu załoga zdecydowała się na awaryjne lądowanie, które - w ocenie ekspertów komentujących całe zdarzenie na antenie TVN 24 - wyszło wręcz wzorcowo. Samolot usiadł na pasie startowym najpierw częścią ogonową, później ziemi dotknęły silniki. Pojawiły się iskry, ale nie wybuchł pożar.

- To była perfekcyjna robota, widziałem tylko niewielki ogień - przyznał po lądowaniu Piotr Lipiński, pilot. Przyznał też, że awaryjne lądowanie, to jest manewr, który zawsze jest zakończony znakiem zapytania. - Ale tym razem zostało to zakończone tak jak powinno. Ten manewr był fenomenalny. Ale nigdy nie sądziłem, że zakończenie może być inne. Wiedziałem, że to dobrze się skończy - mówi.

Akcja straży lotniczej, film. TVN24

Stan najwyższej gotowości

Na ziemi czekały służby - straż pożarna i pogotowie. W stan gotowości postawiono też miejskie służby i szpitale, także w ościennych miejscowościach. Zamknięto ulice wokół lotniska - al. Krakowską i ulicę Żwirki i Wigury.

Pas został polany pianą i przygotowany do przyjęcia samolotu.

Po lądowaniu zaczęła się ewakuacja pasażerów rękawami ratunkowymi. Ze wstępnych informacji wynikało, że nikt nie został ranny. Później okazało się, że jedna osoba trafiła do szpitala na obserwację.

Lotnisko zamknięte

Boeing zatrzymał się w pobliżu skrzyżowania dróg startowych, co uniemożliwia starty i lądowania na lotnisku Chopina. CZYTAJ WIĘCEJ

Wiadomo, że w wyniku awaryjnego lądowania częściowo została uszkodzona infrastruktura lotniska. Trzeba m.in. wymienić kilkanaście lamp wskazujących pilotom środek pasa. Jednak jak zapewniają włądze lotniska, nie są to poważne uszkodzenia a ich naprawa nie zajmie wiele czasu.

Awaryjne lądowanie samolotu fot. Dawid Krysztofiński, Lech Marcinczak, Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Lądowanie samolotu film TVN24
fot. Martyna Żaczek/Kontakt24
fot. Paweł Krawczyk/Kontakt24
fot. Piotr Burliński/Kontakt24
fot. Bartosz Różański/Kontakt24
fot. Martyna Żaczek/Kontakt24
fot. Paweł Krawczyk/Kontakt24
fot. Piotr Burliński/Kontakt24
fot. Bartosz Różański/Kontakt24
fot. Martyna Żaczek/Kontakt24
fot. Paweł Krawczyk/Kontakt24

su/roody