Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Awaria w metrze. Sztab Jakiego żąda wyjaśnień, aktywiści - nowych umów

Warszawa

"Musimy renegocjować umowy serwisowe"TVN24
wideo 2/2

Czwartkowa awaria schodów ruchomych na stacji metra Centrum stała się tematem kampanii wyborczej. Sztab Patryka Jakiego domaga się wyjaśnień od ratusza. Z kolei aktywiści ze stowarzyszenia Miasto jest Nasze uważają, że Metro Warszawskie powinno renegocjować umowy serwisowe z firmą obsługującą schody. Do sprawy odniósł się urząd miasta.

Do awarii doszło w czwartek rano przy wejściu prowadzącym na peron w kierunku Kabat. Schody ruchome jadące w dół nagle przyspieszyły, chwilę później gwałtownie zahamowały, wstrzymane przez mechanizm bezpieczeństwa. - Ci, którzy byli na dole schodów, od razu się poprzewracali. Na nich wpadali ci zjeżdżający. Więc zrobiła się wielka masa ludzi. Do tego panika, krzyki, huk tych schodów. To trwało kilka sekund - relacjonował świadek zdarzenia.

Cztery osoby zostały ranne. Jedną na miejscu opatrzyli ratownicy medyczni, trzy trafiły do szpitala z potłuczeniami i otarciami.

"Żądamy wyjaśnień"

- Niewątpliwie doszło do sytuacji, która nie powinna mieć miejsca, ponieważ awaria schodów ruchomych naraziła na utratę zdrowia mieszkańców Warszawy - powiedział w piątek Jacek Ozdoba, rzecznik sztabu Patryka Jakiego. - Jako sztab żądamy wyjaśnień, jakie kroki w sprawie awarii podjął ratusz, czy wydano decyzję o zarządzeniu audytu, prosimy też o wyjaśnienia, co było przyczyną tej awarii - dodał.

Ozdoba zaapelował również do prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz o "przedstawienie informacji na temat stanu wszystkich schodów ruchomych na stacjach metra". Jak mówił, "obawiamy się, że na innych stacjach może dojść do tego samego". Sztab domaga się również odpowiedzi, czy po awarii zarządzono przegląd pozostałych schodów ruchomych w metrze.

Komisja zbada przyczyny awarii

Rzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb powiedziała w piątek Polskiej Agencji Prasowej, że po awarii schodów na stacji metra Centrum, Transportowy Dozór Techniczny powołał komisję, która zbada przyczyny awarii. Napęd schodów ma przejść badania techniczne w laboratorium TDT w Krakowie. - Wszystkie schody, które są w metrze mają ważne przeglądy techniczne. Raz w miesiącu jest konserwacja takich schodów, przeprowadzony jest też przegląd bieżący - powiedziała Kłąb.

Rzeczniczka Metra Warszawskiego Anna Bartoń poinformowała, że w piątek TDT przeprowadzi badanie pod obciążeniem, które pozwoli na uruchomienie schodów. - Mamy nadzieję, że po pozytywnym wykonaniu prób i tego badania, po południu będziemy mogli uruchomić te schody - powiedziała Bartoń.

Ale w piątek wieczorem schody wciąż nie działały. - Na wiacie pojawiła się baner "TYLKO WYJŚCIE". Stoją też pracownicy metra, którzy informują, że wejść można jedynie przez galerię - relacjonował Artur Węgrzynowicz.

"Musimy renegocjować umowy serwisowe"

Czwartkowy wypadek skomentowali też członkowie stowarzyszenia Miasto jest Nasze, którzy zorganizowali konferencję prasową przed wejściem do stacji Centrum. W ich ocenie, warszawskie metro działa "na ocenę dobrą z plusem", ale istotne są detale, które mogłyby lepiej funkcjonować.

Zdaniem aktywistów problemem jest przede wszystkim czas naprawy schodów ruchomych i brak informacji o ich awariach. Jak mówili, skoro na stronie Zarządu Transportu Miejskiego pojawiają się komunikaty o niedziałających windach, tak samo powinno być w przypadku schodów.

- Proszę sobie wyobrazić, że na ulicy Marszałkowskiej powstaje wielka dziura, która tamuje ruch. Zniknęłaby w jedną noc. Albo że w Złotych Tarasach schody zatrzymują się na dłużej niż dobę. Katastrofa. Najemcy liczyliby starty, domagaliby się odszkodowań - mówił Borys Lewandowski, kandydat do Rady Warszawy. I dodał, że czwartkowa sytuacja również przysporzy konieczności wypłacenia odszkodowań poszkodowanym osobom.

Lewandowski ocenił, że takie sytuacje w metrze sprawiają, że tracimy zaufanie do transportu publicznego. - To brzmi abstrakcyjnie, ale to są bardzo konkretne straty. Brak wpływów z biletów, wybieranie przez warszawiaków auta. Aby unikać tych kosztów, musimy renegocjować umowy serwisowe. Co prawda, zwiększy to ich wartość, ale pozwoli oszczędzić na wspomnianych kosztach. Czas naprawy nie powinien trwać dłużej niż dobę, a za niedotrzymanie terminów kary powinny być dotkliwe - stwierdził Lewandowski.

Prezes stowarzyszenia Jan Mencwel przedstawił w piątek postulaty z programu "Metro plus". Obejmują one likwidację bramek w metrze, lepsze wykorzystanie ruchomych schodów, przebudowę łącznika między I a II linią metra, budowę łącznika między stacją metra Centrum a stacją PKP Warszawa Śródmieście, oraz lepszą informację pasażerską.

Zobacz materiały o czwartkowej awarii:

"Panika, krzyki i huk schodów"TVN24
wideo 2/5

kk/PAP/b