Awaria paraliżowała pracę Centrum Onkologii. "Wszystko działa"

Warszawa

Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.plO problemach w Centrum Onkologii mówi Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, kierownik przychodni

O ogromnych kolejkach w Centrum Onkologii zaalarmowała tvnwarszawa.pl internautka. Placówka wyjaśniała, że wszystko przez awarię systemu. W środę wszystko wróciło do normy. Rejestracja działa prawidłowo.

- W Centrum Onkologii ludzie czekają od godziny 8 rano. Poginęły karty – zaalarmowała we wtorek tvnwarszawa.pl internautka. Przesłała nam także zdjęcie numerka:

Nawet kilka godzin pacjenci czekają na przyjęcie w Centrum Onkologii
Ola / facebook.pl

"Wszystko trwa dwa razy dłużej"

Problem dotyczył przychodni w ursynowskim Centrum Onkologii. Reporter tvnwarszawa.pl, który był na miejscu podał, że największe kolejki były we wtorek około godziny 12.00, zaś przed 16.00 na przyjęcie czekało już tylko kilkadziesiąt osób.

Jak się dowiedzieliśmy w placówce, we wtorek rano awarii uległ system ją obsługujący. Dyrekcja zaprzeczyła informacjom internautki o zaginięciu kart, ale przyznała, że awaria odbiła się na dostępie do informacji o pacjentach.

- W systemie jest wiele informacji o pacjentach, między innymi ich wyniki badań. Wszystko trwa dwa razy dłużej, faktycznie tworzą się kolejki – powiedziała dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, kierownik przychodni Centrum Onkologii w Warszawie.

Przedłużająca się naprawa

Jak dodała szefowa przychodni, naprawa systemu leży po stronie zewnętrznej firmy.

- Początkowo mieliśmy od nich informację, że usuną awarię w ciągu trzech godzin. Niestety, naprawa się przedłuża, bo padły główne serwery w tej firmie – poinformowała i dodała że, wtorkowe utrudnienia potęgował dodatkowo remont jednej z rejestracji.

O godz. 16.30 powiedziała, że na 19.00 jest zaplanowana próba "przerzucenia" systemu na inny serwer, co może pomóc przywrócić normalne działanie. Przed godz. 20 okazało się jednak, że cała akcja jest przesunięta na godz. 21.30.

W środę bez utrudnień

Po godz. 22 kierowniczka poinformowała tvnwarszawa.pl, że wszystko działa. Jak zaznaczyła, ma nadzieję, że do środy nic się nie zmieni.

Rano na miejsce udał się nasz reporter. - Na miejscu jest kilkadziesiąt osób. Powoli zajmowane są miejsca siedzące w poczekalni. Na razie okienko jest zamknięte - relacjonował o godz. 7.00 Dawid Krysztofiński. Około godz. 7.15 pobrał numerek. Był 61. w kolejce. Jak powiedział przed 8.00 wyświetlił się jego numer i w tym momencie mógłby być obsługiwany. - Sytuacja jest opanowana - podsumował.

bf/ran/mz//b