Autobusem na czerwonym. "Zero hamowania, a on ludzi wiezie"

Warszawa

Kominiarz/Kontakt24Przejazd autobusu na czerwonym świetle

Kierowca miejskiego autobusu przejeżdża na czerwonym świetle w centrum miasta? Okazuje się, że to możliwe. Na Kontakt 24 otrzymaliśmy film pokazujący nieodpowiedzialną jazdę kierowcy linii 127 przez skrzyżowanie Ludnej, Książęcej, Kruczkowskiego i Rozbrat.

Łamiący przepisy drogowe kierowcy są częstymi bohaterami artykułów na portalu tvnwarszawa.pl. Ich nierzadko szaleńcze przejazdy mogą mrozić krew w żyłach i budzić niechęć do poruszania się po stołecznych ulicach.Jeszcze więcej kontrowersji wzbudzają kierowcy miejskiej komunikacji, od których wymaga się więcej, bo od nich codziennie zależy bezpieczeństwo tysięcy pasażerów.

Na Kontakt 24 dostaliśmy nagranie od kierowcy samochodu osobowego, którego kamera zarejestrowała przejazd autobusu na czerwonym świetle.

"Odpowiedzialny za dziesiątki pasażerów"

"Dużo jeżdżę po mieście, bardzo często obserwuję łamanie przepisów przez kierowców. Najbardziej przerażające są jednak właśnie te z udziałem kierowców komunikacji zbiorowej. Przeraża mnie fakt, że tacy ludzie jak kierowca z tego nagrania są odpowiedzialni za dziesiątki pasażerów" – napisał zbulwersowany czytelnik."Ten kierowca linii 127 przejechał na czerwonym świetle, co było już wyjątkową bezmyślnością. Dlatego postanowiłem udostępnić to nagranie" - dodał.

Przez skrzyżowanie na czerwonym

Zdarzenie zostało zarejestrowane w Warszawie na skrzyżowaniu ulic Ludnej, Książęcej, Kruczkowskiego oraz Rozbrat. Na nagraniu widać, jak światło z zielonego zmienia się na żółte, a następnie na czerwone, na długo zanim autobus zbliżył się do skrzyżowania.

Kierowca jednak pędzi dalej, przejeżdżając przez skrzyżowanie na czerwonym. Po chwili zatrzymuje się na przystanku zlokalizowany tuż za skrzyżowaniem. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Sprawę krótko skomentował insp. Marek Konkolewski, ekspert ds. ruchu drogowego, który w sobotę był gościem programu "Wstajesz i wiesz" w TVN24.- To było klasyczne czerwone światło. Kierowca jechał z pasażerami. Czasami w autobusie stoją osoby starsze, dzieci. Gwałtowne hamowanie mogło doprowadzić do tego, że ktoś mógłby sobie zrobić krzywdę. Nie wiem, może doszło do takiej sytuacji, że kierowca kichnął, przymknął na chwilę oczy. Pamiętajmy o tym, że sygnał żółty wyświetla się średnio od 3 do 4 sekund. Jadąc z prędkością 50 km/h w ciągu jednej sekundy pokonujemy 14 metrów. 14 razy trzy równa się 42 metry, a więc o zagapieniu się nie może być mowy - podsumował Konkolewski.

Ekspert ds. ruchu drogowego o przejeździe autobusu na czerwonym świetle:

Ekspert ds. ruchu drogowego o przejeździe autobusu
TVN24

skw/b