Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Atak z filiżanką w ręku i ucieczka szczura. Nocny kurs taksówką

Warszawa

Taryfa24- Taksówkarski serwis informacyjnyRelacja poszkodowanego taksówkarza

Noc. Dwoje obcokrajowców wsiada do taksówki. W transporterze wiozą szczura. Chcą jechać do hotelu i do ambasady Norwegii. Ale kurs kończą za kratkami. A szczur - na wolności.

Cudzoziemcy - mężczyzna i kobieta - mieli być pijani. Z relacji zaatakowanego taksówkarza wynika, że zachowanie klientów od początku było chaotyczne. Na nagraniu mężczyzna opowiada, że do zdarzenia doszło w środku nocy w Al. Ujazdowskich. Zagraniczni klienci wsiedli na Chmielnej, chcieli pojechać do hotelu i do ambasady norweskiej.

- Na Al. Ujazdowskich mężczyzna wysiadł i zaczął dzwonić do ambasady. Potem zaczął się kłócić ze swoją towarzyszką - relacjonuje taksówkarz. Doszło do szarpaniny, w awanturę włączył się kierowca, stając w obronie kobiety.

"Świadkiem zdarzenia był inny, przejeżdżający taksówkarz, który zareagował (brawo!) i to dzięki jego pomocy udało się obezwładnić napastnika. Obrażenia ponieśli obaj kierowcy: zaatakowany ma liczne siniaki na twarzy i głowie, z kolei kolega, który pomógł, ma pociętą w kilku miejscach rękę (pasażerka zaatakowała go zbitą filiżanką!)" - czytamy w relacji na jednym z portali społecznościowych.

W zamieszaniu szczur, który dotąd spokojnie siedział w transporterze, wydostał się i omal nie uciekł. Obecnym udało się jednak złapać zwierzę.

Awantura w taksówce
Taryfa24- Taksówkarski serwis informacyjny

Mogą usłyszeć zarzuty

Przed ambasadę norweską przyjechała w końcu policja, która zabrała krewkich pasażerów. Funkcjonariusze potwierdzają, że w nocy doszło do zatrzymania dwojga młodych Norwegów. - Kobieta i mężczyzna są zatrzymani, trwają czynności. Jeszcze dzisiaj lub jutro usłyszą zarzuty - mówi Robert Szumiata ze śródmiejskiej komendy.

Jak dodaje, prawdopodobnie kobieta usłyszy zarzut uszkodzenia ciała, natomiast mężczyzna - naruszenia nietykalności taksówkarza i zniszczenia mienia. - Szczur wylądował "Na Paluchu". Będą mogli go odebrać, kiedy wyjdą - dodaje Szumiata.

Straty materialne to pogięte drzwi i koszty sprzątania samochodu po zawartości transportera Poszkodowany wycenił je na co najmniej 1500 zł.

Zdjęcia i film dzięki uprzejmości: Taryfa24 - Taksówkarski serwis informacyjny.

skw/md/mś