Atak na profesora UW. "GW": Policja miała zatrzymać podejrzewanego

Warszawa

kspMężczyźni mogący mieć związek ze sprawą

Mężczyzna, który może mieć związek z atakiem na prof. Jerzego Kochanowskiego, miał zostać zatrzymany przez policję - poinformowała "Gazeta Stołeczna". Naukowiec miał zostać pobity w tramwaju linii 22 za to, że rozmawiał po niemiecku ze swoim kolegą.

Kilka dni temu policja opublikowała wizerunek mężczyzn mogących mieć związek ze sprawą pobicia profesora Jerzego Kochanowskiego, historyka UW. Nagrały ich kamery monitoringu.

"Mężczyzna, który miał zaatakować Jerzego Kochanowskiego, profesora Uniwersytetu Warszawskiego, został we wtorek zatrzymany przez policję" - poinformowała "Stołeczna".

- Nie mogę potwierdzić informacji o zatrzymaniu. Cały czas prowadzimy czynności. W środę wydamy komunikat o postępach w tej sprawie - informuje Tomasz Oleszczuk z zespołu prasowego policji.

Skontaktowaliśmy się też z prof. Kochanowskim. - Na razie też nie mogę komentować tej sprawy - powiedział jedynie.

Rozmawiał z kolegą

O pobiciu naukowca pisaliśmy na łamach tvnwarszawa.pl. Doszło do niego w czwartek 8 września o godzinie 18 w tramwaju numer 22, na odcinku pomiędzy przystankami Powązkowska a Cmentarz Żydowski.

Jak mówił poszkodowany historyk, został zaatakowany, bo rozmawiał po niemiecku z kolegą z Uniwersytetu w Jenie. Jak relacjonował, na atak nie zareagował motorniczy ani nikt z pasażerów. Sprawą zajęła się policja, która ustaliła, że sprawca uderzył profesora w głowę, po czym na przystanku Cmentarz Żydowski wysiadł z tramwaju i oddalił się.

Zobacz relację profesora o pobiciu:

Pobity profesor Jerzy Kochanowski
Lech Marcinczak, tvnwarszawa.pl

md/sk