Atak na policjanta. 18-latek bez aresztu, nieletni trafią do schroniska

Warszawa

Doprowadzenie 18-latkaTVN24
wideo 2/6

Sąd zadecydował, że 18-latek zatrzymany w związku z pobiciem policjanta w Wołominie nie trafi do aresztu. Natomiast czterech nastolatków podejrzanych w tej sprawie spędzi najbliższe trzy miesiące w schronisku dla nieletnich

.

Do pobicia policjanta doszło w poniedziałek wieczorem na skwerze Piłsudskiego w Wołominie. Funkcjonariusz był po służbie i miał interweniować wobec mężczyzn biorących udział w bójce. Z licznymi obrażeniami trafił do szpitala.

Dozór dla 18-latka

Policja zatrzymała pięć osób. Czwórkę nieletnich i 18-latka, który w środę usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Prokurator wnioskował też o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Jednak w czwartek sąd odrzucił ten wniosek i zadecydował o policyjnym dozorze dla Piotra K.

- Osoba, która nie została aresztowana, nie była tą osobą najbardziej agresywną i jej rola nie była wiodąca w tym zdarzeniu - tłumaczyła decyzję wobec 18-latka Joanna Zaremba z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Dodała, że sąd uznał, iż nie zachodzi obawa matactwa, ponieważ mężczyzna szczegółowo zrelacjonował przebieg poniedziałkowych wydarzeń, a także, że nie grozi mu najwyższy wymiar kary. - Formalnie ten czyn jest zagrożony surową karą, ale biorąc pod uwagę jego rolę, jego młody wiek i dotychczasową niekaralność, nie grozi mu taki jej wymiar - zaznaczyła.

Schronisko dla nieletnich

Wobec pozostałych zatrzymanych toczy się odrębne postępowanie. O ich losie będzie decydował sąd rodzinny, który w czwartek ogłosił decyzję o umieszczeniu całej czwórki w schronisku dla nieletnich na okres trzech miesięcy.

- Po pierwsze, inna była rola tych osób w tym czynie. Po drugie, wobec nich były stosowane środki wychowawcze, które nie przyniosły oczekiwanych efektów. Zachodzi podejrzenie, że są to osoby zdemoralizowane - mówiła Zaremba.

Agresywne zachowanie

Jak mówił w środę Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, z wyjaśnień 18-latka wynikało, że "działania sprawców cechował duży poziom agresji w stosunku do pokrzywdzonego policjanta".

Mężczyzna trafił do szpitala z licznymi obrażeniami. - Stłuczenie głowy ze wstrząśnieniem mózgu, zasinienia i zadrapanie i obrzęk tkanek głowy oraz uszu, krwiak okularowy jednego z oczodołów i otarcia - wyliczał Saduś. Policjant teraz znajduje się w domu, jest na zwolnieniu lekarskim.

Za czynną napaść na funkcjonariusza pełnoletniemu grozi do 10 lat więzienia. Pozostałym - zamknięcie w zakładzie poprawczym.

kk/ran