Aresztowany za obcięcie głowy

Warszawa

Tomasz Zieliński/ tvnwarszawa.plZbrodnia na Woli

"Nie pamięta zdarzenia"

Śledczy uznali, że Sz. działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia kobiety. Krzysztof Sz. przyznał się do zabójstwa. - Jednak wyjaśnił śledczym, że nie pamięta całego zdarzenia i tego czym się wówczas kierował - dodał Sołdaczuk.

Szukają narzędzia

Sz. ma przejść również badania psychiatryczne. Biegli sprawdzą, czy w momencie popełnienia czynu był poczytalny, czy działał pod wpływem narkotyków lub dopalaczy.

Prokuratorzy nie mają jeszcze pewności jakim narzędziem Krzysztof zadawał ciosy Annie i czym odciął jej głowę od reszty ciała - wyjaśnią to badania biologiczne i daktyloskopijne. Odbędzie się też sekcja zwłok ofiary.

Początkowo śledczy informują, że Krzysztof Sz. nie miał wcześniej kłopotów z prawem. Teraz podają, że jednak był notowany za różne przestępstwa.

Głowa była odcięta

Podejrzany o zabójstwo sam zgłosił na komendę. Powiedział funkcjonariuszom, że zabił swoją konkubinę. Policjanci pojechali do wskazanego przez niego mieszkania. W przedpokoju znaleźli głowę kobiety, a w drugim pokoju resztę jej ciała.

Śledczy już w niedzielę wykluczyli powiązanie tej zbrodni z głośną sprawą Kajetana P., który również na Woli miał zabić nauczycielkę języka włoskiego i obciąć jej głowę.

Makabryczna zbrodnia na Woli
Tomasz Zieliński/ tvnwarszawa.pl

kś/b