Arcybiskupi Hoser i Głódź mogą stracić honorowe obywatelstwa

Warszawa

archiwum TVN24Arcybiskupi Hoser i Głódź

Radna Koalicji Obywatelskiej Agata Diduszko-Zyglewska przyznała, że biuro prawne przygotowuje poprawkę uchwały w sprawie odebrania honorowego obywatelstwa. Mieliby je stracić arcybiskupi Henryk Hoser i Sławoj Leszka Głódź, którzy - jak powiedziała Diduszko-Zyglewska - mieli tuszować przypadki pedofilii w Kościele.

W połowie maja radna Diduszko-Zyglewska, która jest współautorką mapy kościelnej pedofilii, napisała na swoim profilu na Facebooku, że po przyjrzeniu się tytułom honorowego obywatelstwa Warszawy zauważyła, że "w ciągu ostatnich trzech dekad rada uhonorowała tym tytułem aż ośmiu biskupów", w tym: Sławoja Leszka Głódzia (w 2005) i Henryka Hosera (w 2011). "Czyli dwóch panów, którzy w świetle naszej wiedzy o ich działalności z pewnością nie zasługują na tytuły honorowych warszawiaków" - napisała. I dodała, że będzie próbowała przekonać innych radnych do odebrania biskupom tytułów.

"Dowody są ewidentne"

W czwartek Diduszko-Zyglewska odniosła się do sprawy w rozmowie z PAP.

- Okazało się, że w uchwale dotyczącej honorowych obywateli nie zapisano procedury odwoływania, nie przewidziano takiego wypadku, że może się się tak zdarzyć, że komuś trzeba będzie odebrać ten tytuł - powiedziała. Jak dodała, "biuro prawne przygotowuje projekt poprawki do tej uchwały, bo musimy dołożyć punkty dotyczące procedury odwoływania".

Podkreśliła, że w przypadku arcybiskupów Hosera i Głódzia "wszystkie dowody, które już są, dotyczące tuszowania przez nich różnych przypadków są ewidentne".

- Jednak ten tytuł honorowego obywatela to jest tytuł, który naprawdę muszą dostawać osoby nieskazitelne i w tym gronie mają być takie osoby zasłużone dla Warszawy, o nieskazitelnym życiorysie, więc też dla innych, którzy są honorowymi obywatelami też jest ważne, żeby to rzeczywiście było takie grono - powiedziała.

Diduszko-Zyglewska podkreśliła też, że "na pewno nie porzucimy tego tematu, bo to jest temat, który myślę, że będzie istniał w tej kampanii wyborczej i po prostu jest to kwestia, którą trzeba doprowadzić do końca". - Zależy nam na tym, żeby Kościół był instytucją zaufania publicznego, więc Kościół musi dokonać pewnego oczyszczenia, więc jako dziennikarze, jako radni, jako obywatele powinniśmy do tego dążyć - stwierdziła.

"To są Polacy, jak my"

- Problemem z przemocą seksualną w Kościele, co powtarzam wiele razy, nie jest to, że ona się tylko w Kościele zdarza. Oczywiście, że ona się częściej zdarza gdzie indziej. Problemem jest bezkarność sprawców i to, że właśnie ich zwierzchnicy pomagają im, żeby nie stanęli przed organami sprawiedliwości i przez to dzieją się kolejne wypadki, kolejne dzieci stają się ofiarami - mówiła. - W wypadku tych obu arcybiskupów miały miejsce dokładnie te sprawy, czyli niestety w związku z ich działaniami sprawcy nie trafiali przed świeckie organy ścigania, czyli tam, gdzie powinni trafić - dodała.

Zaznaczyła, że zarówno księża, arcybiskupi czy biskupi są obywatelami, więc podlegają polskiemu prawu. - Trochę się przyzwyczailiśmy, że Kościół jest w jakiejś innej pozycji - nie jest. To są Polacy jak my - powiedziała.

Diduszko-Zyglewska przyznała również, że temat odebrania Hoserowi i Głódziowi honorowego obywatelstwa był poruszany na klubie KO. - Ani jedna osoba nie sprzeciwiła się temu. Nikt nie podnosił argumentów, że można tego nie zrobić, bo wszyscy obejrzeli film braci Sekielskich - powiedziała.

Demonstracja na Trakcie KrólewskimTVN24
wideo 2/3

PAP/kz/b