Archeolodzy przerwali prace w Ogrodzie Krasińskich

Warszawa

Po blisko miesiącu poszukiwań archeolodzy skończyli prace w Ogrodzie Krasińskich. Odkryli 2/3 piwnic kamienicy, która stała kiedyś przy Świętojerskiej 40, ale archiwum Bundu nie znaleźli. Wykopali za to m.in. puszkę z dokumentami, która zostanie szczegółowo przebadana. Poszukiwania chcą kontynuować wiosną.

- Zamknęliśmy pewien etap. To nie jest pora roku na poszukiwania, a i tak mieliśmy dużo szczęścia z pogodą – mówi Zbigniew Polak, archeolog z Muzeum Historycznego m. st. Warszawy. - Przekopaliśmy 2/3 kamienicy narożnej i kawałek podwórka. W sumie 5 arów. Pozostał jeszcze fragment bliższy obecnej ulicy Świętojerskiej – dodaje.

Puszka z papierami

Archeolodzy mieli przede wszystkim szukać archiwum Bundu, ale na razie natknęli się głównie na naczynia, sztućce, nożyczki, części damskich torebek, czyli to, co dawnym warszawiakom służyło do codziennego życia. Wykopano też naczynia z żywnością. - Jest wszystko to, co było w kamienicy przed zburzeniem. Najmocniejszym momentem podczas prac było dla mnie znalezienie garnków z żywnością – twierdzi Polak.

Pośród znalezisk są też, jak określa to archeolog, "dwa zespoły papierów". - Najprawdopodobniej prywatnych i najprawdopodobniej nie jest to fragment archiwum Bundu – zastrzega Polak. I dodaje, że jest wśród nich puszka wypełniona papierami. Ze względu na zły stan zawartości została przekazana do Żydowskiego Instytutu Historycznego, gdzie ma być dokładnie przebadana przez fachowców.

Jak informowaliśmy w połowie grudnia, archeolodzy znaleźli również szkielet kobiety oraz inne kości ludzkie.

Chcą wrócić na wiosnę

Zdaniem Polaka prace ponownie powinny ruszyć na wiosnę przyszłego roku. - Wydaje mi się prawie pewne, że tam wrócimy – przekonuje archeolog. – Jest jeszcze kwestia udostępnienia terenu przez Zarząd Terenów Publicznych i wyasygnowania środków finansowych przez miasto, ale nie spodziewam się, że będzie to problem – dodaje.

W poszukiwanym archiwum Bundu mogą się znajdować dokumenty dotyczące kontaktów tej lewicowej żydowskiej partii m.in. z AK i polskim rządem na uchodźstwie, a także materiały związane z przygotowaniami do powstania w getcie. Marek Edelman - ostatni przywódca żydowskiego powstania, a po wojnie wybitny kardiolog - miał zakopać te cenne dokumenty na podwórku kamienic przy ul. Świętojerskiej 40 w kwietniu 1943 roku. Poszukiwania rozpoczęły się pod koniec listopada. Archeolodzy kopią w Ogrodzie Krasińskich, ponieważ to na tym terenie przed wojną stała wspominana przez słynnego bundowca kamienica.

Mapa z naniesioną kamienicą
Urząd Miasta

ZOBACZ, CO UDAŁO SIĘ ZNALEŹĆ ARCHEOLOGOM NA POCZĄTKU GRUDNIA:

Odkrycia na Muranowie w czasie poszukiwania archiwum Bundu
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl
O pracach mówi Zbigniew Polak, archeolog z muzeum historycznego Warszawy
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

wp/ran