"Anna" zjechała pod ziemię

Warszawa

Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.plTak "Anna" zjeżdża pod ziemię

Potężne wiertło, które wydrąży tunele metra, jest już pod ziemią. Do wykopu, który ma głębokość dwóch pięter, opuścił je potężny dźwig.

TBM o imieniu Anna umocowano na linach, za które chwycił specjalny dźwig. - Jej opuszczanie zaczęło się około godziny 9.30 i trwało ponad godzinę - mówi Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.

- Kiedy umieszczono "Annę" na prowadnicach, w tunelu, na budowie zapanowała euforia. Pracownicy skakali i bili brawo - opisuje reporter.

"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
"Anna" zjeżdża pod ziemię | Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl

Kilometr w dwa miesiące

Gigantyczna tarcza zainauguruje dziś drążenie tunelu metra na rondzie Daszyńskiego. - Będzie pracować 24 godziny na dobę - relacjonowała z placu budowy dziennikarka TVN24 Marta Klos.

Jak mówi rzecznik konsorcjum budującego II linię metra, Mateusz Witczyński, tarcza może drążyć minimum 10 metrów dziennie, co oznacza, że w ciągu dwóch miesięcy powstać może kilometr tunelu.

Najpierw zjedzie "Anna", potem "Maria"

Olbrzymi żuraw po opuszczeniu "Anny" przestawiony będzie na drugą stronę tunelu, by powtórzyć tę operację i opuścić wiertło "Maria". Wtedy zacznie się proces montowania tarcz z przygotowanym zapleczem na dole. To potrwa około 40 dni.

Ciekawostką jest, że w czasie wiercenia tunelu metra przy tarczy na jednej zmianie będzie pracowało 13 osób, a każdy będzie mógł śledzić przebieg prac na żywo dzięki stronie budowametra.pl. Kamery mają zostać zainstalowane pod ziemią.

Żuraw vs 386 ton

Proces umieszczania TBM-ów będzie dobrze widoczny również zza ogrodzenia placu budowy. Każda z maszyn składa się z trzech dużych modułów (głowica i zaplecze technologiczne), które są kolejno opuszczane pod ziemię przez otwór w korpusie stacji.

Żuraw, który opuści wiertło pod ziemię jest tak duży, że jego transport odbywał się w częściach. Główny wysięgnik może osiągnąć nawet 108 metrów wysokości. Całość maszyny waży kilkaset ton. Ciężar, jaki ma do podniesienia maszyna-gigant również jest imponujący – sama głowica tarczy TBM waży równo 386 ton.

"Anna" już w ziemi
Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.pl
We wnętrzu TBM
TVN24

ec/mz