Amerykańska armia z jamajskim oddziałem. Oni zagrają w Soho

Warszawa

mat. organizatoraVijay Iyer Trio

Jazzowe gwiazdy światowego formatu znów rozświetlą niebo nad Kamionkiem. Na kolejną edycję Warsaw Summer Jazz Days zjadą do tamtejszej Soho Factory m.in. Vijay Iyer Trio, Jason Marsalis, James Carter, Brad Mehldau i Bill Laswell. Która zaświeci najjaśniej? Przekonamy się już w lipcu.

W przerwie poniedziałkowego koncertu grupy Sex Mob dyrektor Warsaw Summer Jazz Days Mariusz Adamiak odkrył karty. Ujawnił pełny program tegorocznej edycji festiwalu, który zapowiada się arcyciekawie.

Giovanni Guidi Trio
mat. organizatora

Pianista z doktoratem z fizyki

Pierwszy dzień to gratka dla fanów klasycznego, akustycznego grania. Rozpocznie największy talent włoskiego jazzu Giovanni Guidi, nagrywający dla niemieckiego ECM. Pod skrzydła tej prestiżowej wytwórni płytowej trafiają najzdolniejsi europejscy muzycy jazzowi, szczególnie tacy, którzy "szanują ciszę". Bo wydawnictwo Manfreda Eichera przyciąga szczególnie twórców subtelnych, łagodnych, wyrafinowanych dźwięków.

Po trio Guidiego na scenie pojawi się kwartet Ambrose Akinmusire. Ten amerykański trębacz nagrywa z kolei dla legendarnego amerykańskiego Blue Note. Na WSJD występował trzy lat temu i spodobał się organizatorom na tyle, że postanowił zaprosić go jeszcze raz.

Ambrose Akinmusire Quartet
mat. organizatora

Ale creme de la creme tego wieczoru będzie koncert Vijay’a Iyera. To aktualnie jedno z najgorętszych nazwisk światowego jazzu, artysta, który w dossier ma tyle nagród, że mógłby obdzielić kilku innych muzyków. Amerykanin hinduskiego pochodzenia może się pochwalić także… doktoratem z fizyki, obronionym na kalifornijskim uniwersytecie w Berkeley. – To wielki muzyk, ale też prawdziwy intelektualista, człowiek o bardzo szerokich horyzontach – mówił Adamiak.

Wibrafonista z muzycznego klanu

Drugą odsłonę rozpocznie Jason Marsalis – najmniej znany z jazzowego klanu Marsalisów, ale nie mniej utalentowany od swoich braci Wyntona i Branforda. Amerykański wibrafonista do Warszawy przyjeżdża z Vibes Quartet - składem, w którym sekcję rytmiczną (Will Goble i David Potte) uzupełnia pianista Austin Johnson. I właśnie na subtelnym dialogu fortepianu z wibrafonem opiera się ich wykwintna, ale czytelna także dla mniej wyrobionego fana jazzu muzyka.

Jason Marsalis Vibes Quartet
mat. organizatora

Ci którzy wolą bardziej energiczne granie z bluesowym pazurem zadowoli z pewnością występ saksofonisty Jamesa Cartera. Ale do refleksyjnego grania wrócimy bardzo szybko, w chwili gdy na sceną zawładnie trio Brada Mehldau, jednego z bardziej znanych pianistów współczesnego jazzu.

Na finał reggae i dub

Następny dzień jest zarezerwowany dla artystów polskich. Zaprezentują się laureaci dwóch konkursów skierowanych dla młodych jazzmenów – Jazzowego Debiutu Fonograficznego oraz Open Jazz. Dalsza część wieczoru będzie poświęcona kompozycjom Krzysztofa Kobylińskiego. Najpierw usłyszymy je w wersji solo piano (Joey Calderazzo), potem orkiestrowej (The World Orchestra Project).

James Carter
mat. organizatora
Brad Mehldau Trio
mat. organizatora

Twórca Warsaw Summer Jazz Days dał się poznać głównie jako fan amerykańskiego jazzu, dlatego pulsujący reggae i dubem finał imprezy należy uznać za wielką sensację. Najpierw zaprezentują się perkusista Sly Dunbar i basista Robbie Shakespeare, którzy jako Sly & Robbie zyskali opinię, jednego z najbardziej innowacyjnych zespołów reggae. "We dwójkę użyczyli swoich umiejętności aby współtworzyć jedne z najważniejszych sesji reggae i nagrywać równie ważne płyty lat 80. i 90., także z zespołami rockowymi" – informuje organizator. Jamajską sekcję rytmiczną wspierać będą dwa Norwegowie: znany trębacz Nils Petter Molvaer i gitarzysta-ekperymentator Eivind Aarset, oraz odpowiadający za elektronikę Fin Vladislav Delay.

Petardą końcową będzie Bill Laswell, jedna z największych postaci współczesnej muzyki, wykraczająca poza ramy jazzu. Dość wspomnieć, że ma na koncie kooperację z Mickiem Jaggerem, Iggym Popem, Brian Eno, Nine Inch Nails, Motorhead, Blur, The Ramones, Stingiem, Afrika Bambaataa, Whitney Houston czy Herbiem Hancockiem. Do Warszawy amerykański basista przyjedzie z Master Musicians of Jajouka, czyli artystami z północnego Maroka. – Szczegółów nie znam, ale spodziewam się muzyki dubowej. Będzie głośno i zasadniczo - zapowiadał szef WSJD.

Bill Laswell Material and The Master Musicians of Jajouka
mat. organizatora

Ostatnia edycja w Soho

Wszystkie koncerty tegorocznego festiwalu odbędą się w Soho Factory na Kamionku. – W tym roku pożegnamy się z tą lokalizację. Wszystkie obiekty Soho zostały wynajęte. Gdzie spotkamy się w 2016? Na razie nie wiem, zobaczymy – podsumował Mariusz Adamiak.

Bilety na poszczególne dni kosztują od 80 do 160 zł, karnety - 250-450 zł.

PROGRAM WARSAW SUMMER JAZZ DAYS 2015

9 lipca, godz. 19.00

Giovanni Guidi Trio

Ambrose Akinmusire Quartet

Vijay Iyer Trio

10 lipca, godz. 19.00

Jason Marsalis Vibes Quartet

James Carter Organ Trio

Brad Mehldau Trio

11 lipca, godz. 19.00

Laureaci Jazzowego Debiutu Fonograficznego: Apprentice, Patryk Kraśniewski Trio oraz laureat konkursu OpenJazz

godz. 21.00

Music of Krzysztof Kobyliński: Calderazzo Plays Kobylinski i Krzysztof Kobyliński World Orchestra Project

12 lipca, godz. 19.00

Sly & Robbie meet Nils Petter Molvaer

Bill Laswell Material and The Master Musicians of Jajouka led by Bachir Attar

Wszystkie koncerty Soho Factory, ul. Mińska 25

Piotr Bakalarski