Amerykańscy eksperci pomogą ożywić Mariensztat

Warszawa

Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Rynek Mariensztacki ożyje? | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl

Amerykanie, którzy projektowali m.in. otoczenie Rockefeller Plaza w Nowym Jorku, opracują strategie rozwoju dla rynku Mariensztackiego i skweru na Osiedlu za Żelazną Bramą. Jednak to mieszkańcy Śródmieścia i Woli zdecydują, czego im brakuje.

Najważniejsze w projekcie "Na miejscu" jest to, że ekspertami zostaną mieszkańcy Warszawy.

"Na warsztat" trafią dwa miejsca.

- Rynek Mariensztacki to takie zagadkowe miejsce. Z jednej strony jest martwy, a z drugiej kameralny. Obliczyliśmy, że w ciągu 6 minut przechodzi tam tylko około 30 osób. Chcemy je ożywić - opowiada Marta Trakul-Masłowska jedna z koordynatorek projektu.

Drugim obszarem działań animatorów jest zapuszczony skwer na przy Krochmalnej 3. To jedyna przestrzeń sportowo-rekreacyjna w okolicy, reszta to w większości parkingi.

Warszawa jak Detroit?

Swoje działania animatorzy podzielili na etapy.

Najpierw fundacja Na miejscu zebrała wiedzę o przestrzeni, w której chce działać oraz zaprosiła do współpracy mieszkańców.

Na wiosnę do Warszawy przyjadą Amerykanie z fundacji Project for Public Spaces. Odpowiedzialni oni są m.in. za zaprojektowanie otoczenia Rockefeller Plaza w Nowym Jorku, czy Campus Martius w Detroit.

- Ożywili tam miejsce, które przypomina nasze rondo Dmowskiego. Martwy plac przywrócili ludziom, budując park i lodowisko. Przyłożyli się też do Bryant Park w Nowym Jorku. Miejsce, które było siedliskiem narkomanów, stało się zieloną wyspą – opowiada Trakul-Masłowska.

Czy takie przeobrażenie mogą przejść również wybrane miejsca w Warszawie?

Wszystko zależy od pomysłów i potrzeb mieszkańców oraz współpracy z miastem. Organizatorzy zakładają, że pomysły mają być możliwe do zrealizowania.

Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Skwer przy Krochmalnej 3 | Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl

Tymczasowe instalacje

Kluczowym punktem projektu będą warsztaty z mieszkańcami, prowadzone przez ekspertów Project for Public Spaces. W ich wyniku powstaną pomysły na ożywienie obu miejsc.

Pomysły, które narodzą się na warsztatach, zostaną zrealizowane najpierw w tymczasowej formie. W postaci np. mobilnych stoisk handlowych albo rozkładanych miniparków działać będą przez trzy miesiące (planowo: od maja do lipca 2013 r.), pod okiem ekspertów. Wnioski pomogą przygotować długofalowe strategie rozwoju miejsc. Opracowania będą finalnym efektem projektu.

Podsumowanie na koniec roku

Akcja finansowana jest ze środków Fundacji im. Stefana Batorego i ma się zakończyć w grudniu 2013 roku, upublicznieniem strategii. Ścisłymi partnerami akcji jest również firma SKANSKA, burmistrzowie Śródmieścia, Woli i Towarzystwo Inicjatyw Twórczych "ę".

Więcej o projekcie na stronie fundacji Na miejscu.

lata/mz