Alkohol na bulwarach. Sądy będą uniewinniać?

Warszawa

TVN24Mec. Marita Dybowska-Dubois o piciu alkoholu na bulwarach

- Sądy orzekające w podobnych sprawach będą się tym orzeczeniem posługiwać i będą je wykorzystywać. W mojej ocenie dla uniewinnienia osób, które to przysłowiowe piwo będą na bulwarach piły - powiedziała w programie "Wstajesz i Wiesz" mecenas Marita Dybkowska-Dubois.

Mecenas przypomniała, że w sprawie picia alkoholu na bulwarach orzekał Sąd Najwyższy, który co prawda formalnie odmówili odpowiedzi, ale dał dosyć szczegółowe wskazówki, jak rozumieć słowo "ulica" w kontekście ustawy o wychowaniu w trzeźwości, o której złamanie obwiniony był Marek Tatała. W poniedziałek Sąd Okręgowy uniewinnił go.

Na korzyść obywatela

- Oczywiście takie orzeczenie w naszym systemie prawa nie jest wiążące, natomiast niewątpliwie, sądy orzekające w podobnych sprawach będą się tym orzeczeniem posługiwać i będą je wykorzystywać. W mojej ocenie dla uniewinnienia osób, które to przysłowiowe piwo będą na bulwarach piły - mówiła.

Zdaniem mecenas, interpretacja Sądu Najwyższego będzie teraz "kalką" dla innych sądów. – Sąd Najwyższy wskazał na wykładnie, co jest niezwykle istotne. Bo mimo że to dotyczy piwa, i sprawy tak naprawdę drobnej, wiele osób po prostu przyjęło by mandat – ocenia.

Zwraca również uwagę na dwa aspekty. - Pierwszy – bardzo istotny – dotyczy jednolitości prawa i systemu prawa karnego, które mówi o pewności prawa, co jest niezwykle ważne dla każdego obywatela – mówiła.

Oceniała również, że wyrok jest zwycięstwem obywatela, ponieważ sąd przyjął, że w sytuacjach wątpliwych musi wybierać wersję bardziej korzystną dla obywatela.

Skomplikowana sprawa

Sprawa Marka Tatały trwała od sierpnia 2015 roku, kiedy to udał się z butelką piwa na schodki leżącego na lewym brzegu Wisły Bulwaru Flotylli Wiślanej. Policja ukarała go mandatem za naruszenie ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Mężczyzna mandatu jednak nie przyjął i odwołał się do sądu. Tatała od początku przekonywał, że bulwar (na którym on sam spożywał alkohol) nie jest ulicą, ale betonowym obiektem oddalonym od ulicy. Sąd pierwszej instancji nie przyznał mu racji i uznał za winnego. Inicjator akcji "Legalnie nad Wisłą" postanowił walczyć dalej i odwołał się do Sądu Okręgowy. Ten przyznał, że sprawa "jest skomplikowana" i postanowił spytać o opinię właśnie Sąd Najwyższy.

Pod koniec marca Tatała został uniewinniony.

Piątek na bulwarachTomasz Zieliński, tvnwarszawa.pl
wideo 2/7

kz/r