Aktor zepchnięty ze schodów? Policja przesłuchuje świadków

Warszawa

fot. materiały dystrybutoraAlan Andersz

Rozpoczęły się przesłuchania świadków szarpaniny, w wyniku której Alan Andersz doznał poważnych obrażeń głowy. Jeden z nich wskazał osobę, która miała zepchnąć ze schodów aktora. Poszkodowany jest w ciężkim stanie w szpitalu MSWiA.

Na mokotowskim komisariacie policji przesłuchano już kilku uczestników suto zakrapianej alkoholem imprezy, która odbyła się w nocy z piątku na sobotę, i w czasie której 24-letni Alan Andersz został ranny. - Trwa również zabezpieczanie nagrań z monitoringu - mówi rzeczniczka prasowa mokotowskiej komendy, Magdalena Bieniak.

Kłótnia na imprezie, a potem...?

Jak mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl szef rejonowej prokuratury, z relacji świadków wynika, że pomiędzy Anderszem a jednym z uczestników imprezy doszło do ostrej wymiany zdań.

Co do późniejszych wydarzeń zeznania nie są zbieżne. Jeden ze świadków zeznał, że Andersz został popchnięty i spadł ze schodów, uderzając głową o donicę. - Świadek wskazał konkretną osobę, która miała spowodować wypadek, ale nie została ona jeszcze przesłuchana – powiedział Paweł Wierzchołowski z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Czy to kolega aktora? - Nie jestem w stanie określić ich relacji - powiedział Wierzchołowski.

Wśród zeznań świadków pojawia się również stwierdzenie, że po awanturze aktor miał sam pośliznąć się i spaść ze schodów.

Potrzebna opinia lekarzy

Prokuratura na razie wszczęła postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to nawet do 10 lat więzienia.

- Wysokość kary dla ewentualnego sprawcy zależy od tego, jakie uszkodzenia ciała stwierdzi powołany biegły z zakresu medycyny. Na razie jeszcze go nie powołaliśmy, bo czekamy na dokumentację ze szpitala - dodaje Wierzchołowski.

Kluczowe przesłuchanie aktora

Jak przyznaje śledczy, kluczowe w sprawie będzie przesłuchanie aktora.

- Na razie jednak jest to niemożliwe, bo poszkodowany jest jeszcze w stanie śpiączki. Czekamy, aż jego stan zdrowia się poprawi. Z doświadczenia jednak wiem, że przy tego typu urazach poszkodowany niewiele pamięta ze zdarzenia – przyznaje prokurator rejonowy.

Szpital nie informuje o stanie

Alan Andersz przeszedł operację trepanacji czaszki. Jest w śpiączce farmakologicznej - jak się dowiedzieliśmy - w szpitalu MSWiA. Jak napisał środowy "Fakt", ze śpiączki młody aktor ma zostać wybudzony dziś. Gazeta podała też, że w dniu wypadku obchodził on urodziny kolegi po fachu, Antka Królikowskiego.

W jakim stanie jest obecnie? Rzecznik prasowy szpitala MSWiA informuje, że rodzina nie wyraziła zgody na przekazywanie mediom informacji o stanie zdrowia aktora. - Nie dostaliśmy takiego upoważnienia - stwierdził Jarosław Buczek.

Zbierają krew dla Alana

Internauci na forach zachęcają do oddawania krwi na rzecz aktora. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa przy ulicy Saskiej pojawiły się już pierwsze osoby. - Od rana zgłosiło się już do nas kilkanaście osób - powiedziała Marzena Przybysz z RCKiK Warszawa.

I tłumaczy procedurę: - Pacjent może po oddaniu krwi wypełnić oświadczenie, w którym wskazuje, dla kogo chce ją oddać - mówi Przybysz. Zachęca, że jeśli chcemy pomóc ofiarom wypadków, powinniśmy krew oddawać systematycznie, bo pobrana jest zdatna do użytku maksymalnie 45 dni.

bf/mz