Przygotuj się na:

WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH 2019

W najbliższy weekend wielu mieszkańców Warszawy będzie odwiedzać groby. Podpowiadamy, jak dotrzeć na cmentarze, gdzie spodziewać się zmian i utrudnień oraz którędy pojadą linie cmentarne.

Akcja straży w Pruszkowie. "Na rzece bardzo duże ilości piany"

Warszawa

W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch
W piątek doszło do skażenia rzeki Utraty | Paweł Makuch

Próg spiętrzający, a pod nim bardzo dużo piany - taki widok w piątkowy wieczór strażacy zastali nad Utratą w Pruszkowie.

O sprawie poinformował na Facebooku prezydent Pruszkowa Paweł Makuch. "Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do skażenia rzeki Utraty. Na wysokości szpitala tworkowskiego w miejscu "stopnia wodnego" pojawiła się na wodzie piana w bardzo dużej ilości" – pisał w sobotę.

I zaapelował do mieszkańców o ostrożność.

"Może być to detergent lub płyn do mycia"

Na miejscu byli strażacy, którzy dostali zgłoszenie około godziny 21. Karol Kroć ze straży pożarnej w Pruszkowie relacjonował: - Działania podjęliśmy około 21.30, a cała akcja trwała do 3.10.

Na miejsce przybyła ekipa chemiczna. Po rozpoznaniu okazało się, że może to być detergent lub płyn do mycia. - Trudno określić ilość, ale było go wystarczająco dużo, żeby powstawała piana – mówił Kroć.

Strażacy szukali źródła wycieku, ale nie udało się go zlokalizować, mimo że dotarli do rzeki Raszynki, czyli prawego dopływu Utraty. - Substancja mogła przepłynąć z jednej rzeki do drugiej - spekulował strażak.

"Pojawiły się śnięte ryby"

Jak dodał, stężenie tlenu w wodzie nie było obniżone, ale w rzece pojawiły się śnięte ryby. – Stężenie mogło być obniżone w innym miejscu – tłumaczył.

I dodał, że nie zaobserwowano innych oznak skażenia środowiska. - Na Utracie nie stwierdzono, że woda się odbarwia, można powiedzieć, że była jednolita – stwierdził.

Na miejsce wezwany został także przedstawiciel Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który pobrał próbki do analizy. "Ze wstępnych analiz, o których mnie poinformowano na miejscu, wynika, że wlany do rzeki środek nie powinien zagrażać ludziom" – dodał prezydent Pruszkowa.

Na tvnwarszawa.pl informowaliśmy też o skażeniu Potoku Służewieckiego:

Tłuste plamy w Potoku SłużewieckimArtur Węgrzynowicz/ tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

ab/r