Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Afera reprywatyzacyjna. Mogą opuścić areszt, jeśli wpłacą kaucję

Warszawa

archiwum TVNMarzena K. i Grzegorz M.

Wrocławski sąd apelacyjny zdecydował, że była urzędniczka Marzena K., biznesmen Janusz P. i były dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej Grzegorz M., podejrzani w sprawie reprywatyzacji, mogą opuścić areszt po wpłaceniu kaucji. Prokuratura zapowiedziała zażalenie na tę decyzję.

Orzeczenie sądu apelacyjnego w sprawie aresztu kaucyjnego dla trojga podejrzanych w śledztwie dotyczącym warszawskich reprywatyzacji zapadło w poniedziałek. Sąd przedłużył areszt na kolejne trzy miesiące dla Marzeny K., Janusza P. oraz Grzegorza M. na kolejne trzy miesiące. Zastrzegł jednak, że będą oni mogli opuścić areszt, jeśli wpłacą kaucję.

Wysokość kaucji dla Marzeny K. i Janusza P. wynosi milion złotych, a dla Grzegorza M. dwa miliony złotych. Będą mogli opuścić areszt, jeśli wpłacą pieniądze do 30 października.

Śledczy zapowiadają zażalenie

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu zapowiedziała złożenie zażalenia na postanowienie sądu.

"Prokurator nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem i będzie korzystał z przysługujących mu środków odwoławczych. Uznał, że postanowienie Sądu Apelacyjnego może zaburzyć prawidłowy tok postępowania, ponieważ wciąż zachodzi realna obawa matactwa ze strony podejrzanych" - przekazała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

"Brak odizolowania ich od siebie umożliwi podejrzanym uzgadnianie treści wyjaśnień oraz wpływanie na pozostałych" - argumentowali śledczy.

Zarzuty korupcyjne

Były dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej Grzegorz M., była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Marzena K. oraz biznesmen Janusz P. zostali zatrzymani w październiku 2017 roku.

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu wszystkim podejrzanym postawiła zarzuty korupcyjne. Dotyczą one przyjęcia oraz wręczenia korzyści majątkowej znacznej wartości w łącznej wysokości nie mniejszej niż 31 milionów złotych oraz obietnicy korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 2,5 miliona złotych.

Według śledczych jedne łapówki zostały, a inne miały zostać wręczone w zamian za zachowania stanowiące naruszenie przepisów prawa. "Naruszenie to polegało na wydaniu dwóch decyzji administracyjnych dotyczących ustanowienia na 99 lat prawa użytkowania wieczystego do niezabudowanego gruntu położonego w Warszawie przy Placu Defilad 1 (dawna Chmielna 70) oraz w Warszawie przy ulicy Karowej 14/15, pomimo braku podstaw prawnych podjęcia takich decyzji" - podała wcześniej prokuratura.

Cała trójka została zatrzymana w październiku:

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej o zatrzymaniachTVN24
wideo 2/4

PAP/kw/b