"Abel" i jego narkotykowa szajka w rękach policji

Warszawa

KSP | | Haaretz, New York Times
KSP | | TVN 24 Poznań/Lech TV
KSP | | B&W
KSP | | iaf.org
KSP | | Haaretz, New York Times
KSP | | TVN 24 Poznań/Lech TV
KSP | | B&W
KSP | | iaf.org
KSP | | Haaretz, New York Times
KSP | | TVN 24 Poznań/Lech TV

Otwoccy i karczewscy kryminalni zatrzymali 6 osób podejrzanych o posiadanie środków odurzających, handel nimi lub rozdawanie ich. Zabezpieczono łącznie ponad 100 gramów amfetaminy, elektroniczne wagi, dilerki do porcjowania narkotyków oraz dużą sumę pieniędzy.

Kryminalni już od jakiegoś czasu mieli podejrzenia, że kilku młodzieńców z niewielkiej wsi w powiecie otwockim posiada narkotyki i nimi handluje. Sprawdzanie swoich informacji policjanci rozpoczęli od domu 21-letniego Dariusza M. W jego pokoju znaleźli blisko 8 gramów amfetaminy i dilerki do jej porcjowania. Mężczyzna został zatrzymany.

Zatrzymali jednego po drugim

Jeszcze tego samego dnia do aresztu trafiły dwie kolejne osoby, koledzy Dariusza M., którzy bylijego klientami. Jak ustalili policjanci, 17-letni Łukasz Z. i 19-letni Dariusz B. zakupioną amfetaminą częstowali inne osoby.

Do kolejnych zatrzymań doszło następnego dnia. W Warszawie został złapany 19-letni Krzysztof K., podejrzany o posiadanie i rozdawanie środków odurzających.

Następnie funkcjonariusze ustalili, że zatrzymana czwórka zaopatrywała się w narkotyki u 27-letniego Grzegorza W. i 21-letniego Marcina O. ps. “Abel”, mieszkańców powiatu garwolińskiego. Obaj dilerzy zostali zatrzymani, gdy przyjechali dokonywać kolejnych narkotykowych transakcji. Każdy z nich w momencie zatrzymania miał w samochodzie po ponad 40 gramów amfetaminy oraz elektroniczną wagę. Dodatkowo u Grzegorza W. policjanci zabezpieczyli dużą sumę pieniędzy uzyskaną prawdopodobnie za sprzedaż narkotyków.

Pod okiem policji

Dariusz M., Grzegorz W. oraz "Abel" usłyszeli zarzuty posiadania i handlu środkami odurzającymi. Łukasz Z., Dariusz B. i Krzysztof K. odpowiedzą za ich posiadanie i rozdawanie innym osobom. Wobec trzech pierwszych mężczyzn otwocki sąd rejonowy zastosował trzymiesięczny areszt, natomiast pozostali zostali objęci policyjnym dozorem. Grozi im do 10 i 8 lat pozbawienia wolności.

aq